Kiedy Europejski futbol wchodzi w tryb pucharowy, czas zwalnia i drżenie w nogach nie opuszcza kibiców aż do ostatniego gwizdka. Wtorek 24 lutego 2026 roku to wieczór, w którym cztery zupełnie różne opowieści rozgrywają się równolegle na boiskach Madrytu, Mediolanu, Newcastle i Dubaju – i każda z nich ma coś, co sprawia, że trudno oderwać wzrok. Faza play-off Ligi Mistrzów UEFA domknięta zostanie dopiero jutrzejszymi meczami, ale dzisiejsza edycja dostarcza materiału na co najmniej kilka rozdziałów historii piłki nożnej.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 ATP Dubaj wszystkie mecze | STS TV |
| 08:00 | 🎾 WTA Merida wszystkie mecze | STS TV |
| 18:00 | ⚽️ Zagłębie Sosnowiec – Sandecja | Betclic TV |
| 18:45 | ⚽️ Atletico – Club Brugge | Betclic TV |
| 20:00 | ⚽️ Al Taawon – Al Hilal | Superbet TV |
| 21:00 | ⚽️ Inter – Bodo/Glimt | Betclic TV |
| 21:00 | ⚽️ Bayer – Olympiakos | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Newcastle – Karabach | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Championship wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Rewanże, które podzielą Europę: Liga Mistrzów wchodzi w tryb zero-jedynkowy
Atletico Madryt – Club Brugge (19:45 czasu polskiego, Riyadh Air Metropolitano, Madryt)
Rzadko zdarza się, by rewanż play-off Ligi Mistrzów był tak absolutnie otwarty jak ten. Tydzień temu w belgijskiej Brugii doszło do widowiska, które wprawiło w zachwyt wszystkich neutralnych kibiców: sześć bramek, dwie zmiany prowadzenia, dramatyczne wyrównanie w 89. minucie na 3:3. Diego Simeone, legendarny strateg z Madrytu, dwa razy prowadził – i dwa razy przepuścił przeciwnika przez swoje linie. To nie jest komfortowa sytuacja dla zespołu zbudowanego na defensywnej dyscyplinie. Atletico potrzebuje zwycięstwa, by awansować bez dogrywki; każdy remis oznacza rzuty karne, a porażka – pożegnanie z Ligą Mistrzów. Club Brugge, prowadzone przez Simona Mignolet w bramce (weterana, który przez lata był numerem jeden w Liverpoolu), przyjedzie do Madrytu z czysto destrukcyjnym planem taktycznym: bronić, czekać, razić z kontry. Warto pamiętać, że pięć dotychczasowych bezpośrednich spotkań tych drużyn przyniosło bilans 1-3-1 na korzyść Belgów. Dla Juliana Alvareza, argentyńskiego rozgrywającego Atletico, to mecz jak stworzony, by wpisać się w historię klubu.
Inter Mediolan – Bodø/Glimt (21:00 czasu polskiego, Stadio Giuseppe Meazza, Mediolan)
Ta historia zaczęła się na końcu świata – dosłownie. Bodø/Glimt pochodzi z norweskiego miasta za kołem podbiegunowym, gdzie przez kilka miesięcy w roku słońce w ogóle nie zachodzi. Kiedy tydzień temu na sztucznej, zamrożonej murawie pokonali Inter Mediolan 3:1, world media oblały się zimną wodą zdumienia. Teraz „Glimt” (norweskie słowo oznaczające rozbłysk, przebłysk) wjeżdżają na San Siro – stadion z 70-tysięczną widownią, prawdziwą trawą i tradycją sięgającą ponad stu lat europejskiego futbolu. Cristian Chivu, rumuński trener, który sam jako obrońca wygrał Serie A z Interem, stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem swojej kariery menedżerskiej: odrobić dwie bramki straty z drużyną bez kontuzjowanego kapitana Lautaro Martíneza. W środku pola kluczową rolę przejmie Piotr Zieliński, który zbiera w tym sezonie doskonałe oceny i staje się coraz ważniejszą postacią dla Nerazzurriego. Jednym z fascynujących statystycznych faktów wieczoru jest to, że Inter nigdy w historii Ligi Mistrzów nie odrobił dwubramkowej straty po porażce wyjazdowej w dwumeczu – to byłaby absolutna premiera. Bodø/Glimt jest tymczasem drużyną, która w tym sezonie pokonała już Manchester City i Atletico Madryt w towarzyskich meczach przygotowawczych, a w Lidze Mistrzów zwyciężyła Leicester i Ajax. „Pogromcy gigantów z Arktyki” – tak dziennikarze na całym świecie nazywają ekipę trenera Kjetila Knutsena.
Newcastle United – Qarabağ FK (21:00 czasu polskiego, St. James’ Park, Newcastle)
Gdyby Ligę Mistrzów kręcono jak film, ten mecz trafiłby do edytorni jako „scena bez napięcia”. Anthony Gordon zrobił już całą robotę w Baku: cztery gole w pierwszej połowie, rekordowy hat-trick najszybszy wśród Anglików w historii tych rozgrywek, zwycięstwo 6:1. Statystyczna szansa Qarabağ na awans według modeli Opty wynosi 0,22 procent. Mimo to historia Azerbejdżańczyków zasługuje na jedno zdanie szacunku: Qarabağ był pierwszym klubem z Azerbejdżanu, który dotarł do fazy play-off Ligi Mistrzów, a wcześniej ograł Benfikę i zremisował z Chelsea w fazie grupowej. Eddie Howe skorzysta ze spotkania, żeby dać odpocząć zmęczonym podstawowym zawodnikom – z listy nieobecnych wypadają Bruno Guimarães, Yoane Wissa, Fabian Schär, Sven Botman i Lewis Miley. Zwycięstwo Newcastle ustanowiłoby nowy rekord klubu pod względem wygranych w jednej edycji Ligi Mistrzów – obecny wynosi pięć, z pamiętnego sezonu 2002/03.
Bayer Leverkusen – Olympiakos (21:00 czasu polskiego, BayArena, Leverkusen)
Czwarty z wtorkowych rewanży jest najbardziej jednostronny pod względem wyniku przed meczem: Leverkusen wygrał w Pireusie 2:0, co czyni awans niemal pewnym. Dla Olympiakosu, greckiego mistrza, sam udział w tej fazie to sukces – klub po raz pierwszy w historii przeszedł przez zreformowaną fazę ligową w nowym, 36-drużynowym formacie. Bayer Leverkusen, mistrz Niemiec z sezonu 2023/24 pamiętany z nieskazitelnego, bezprzegranego sezonu, nie jest już tym samym monolitem, ale w Europie nadal potrafi kontrolować mecze z klasą.
Tenis przy Zatoce Perskiej: Dubai Duty Free Championships w połowie drogi
Równolegle z piłkarskim spektaklem w Dubaju odbywa się jeden z najbardziej prestiżowych turniejów sezonu twardych kortów na świecie – Dubai Duty Free Tennis Championships kategorii ATP 500. Turniej, który po raz pierwszy zorganizowano w 1993 roku, przez ponad trzy dekady zgromadził na swojej liście zwycięzców absolut tenisowej arystokracji: Roger Federer sięgał po tytuł osiem razy, Novak Djoković czterokrotnie, a w kobietach wielokrotnie triumfowała Justine Henin. Tegoroczna edycja przebiega w atmosferze nowych pretendentów starających się zagospodarować przestrzeń po odejściu od dominacji „Wielkiej Trójki”. Rozgrywki w Emiratach zaplanowane są do 28 lutego i stanowią jeden z ostatnich akordów przez wielką serią turniejów halowych przed wiosennymi mastersy na kortach ziemnych.
