18 sierpnia 2026, 16:59
← Aktualności sportowe

Mecze na dzisiaj, środa 28.01.2026

Mecze na dzisiaj, środa 28.01.2026

Europa, Australia i skandynawskie parkiety staną się sceną największego środowego spektaklu sportowego w tym roku. Od australijskiej nocy, przez europejski wieczór, aż po finał rywalizacji szczypiornistów – 28 stycznia zapisze się jako dzień, kiedy sport nie zaznał ani chwili wytchnienia. Czeka nas 18 równoczesnych hitów w Lidze Mistrzów, ćwierćfinałowe batalie na kortach Melbourne Park oraz ostatnie rozstrzygnięcia przed półfinałami mistrzostw Europy w piłce ręcznej.

Mecze na dzisiaj, środa 28.01.2026
DataMeczRelacja*
08:00🎾 Australian Open wszystkie meczeSTS TV
13:30⚽️ Wieczysta – FerizajBetclic TV
17:00🏀 Eurocup wszystkie meczeSTS TV
18:00🏐 Liga Mistrzów wszystkie meczeSTS TV
21:00⚽️ Ajax – OlympiakosBetclic TV
21:00⚽️ FC Barcelona – KopenhagaFortuna TV
21:00⚽️ Bilbao – Sporting LizbonaSTS TV
21:00⚽️ Atletico – Bodo/GlimtBetclic TV
21:00⚽️ Leverkusen – VillarrealFortuna TV
21:00⚽️ Benfica – Real MadrytBetclic TV
21:00⚽️ Borussia – InterFortuna TV
21:00⚽️ Eintracht – TottenhamBetclic TV
21:00⚽️ Liverpool – KarabachFortuna TV
21:00⚽️ Man City – GalatasarayBetclic TV
21:00⚽️ Monaco – JuventusSuperbet TV
21:00⚽️ Napoli – ChelseaFortuna TV
21:00⚽️ PSG – NewcastleSuperbet TV
21:00⚽️ PSV – BayernSuperbet TV
21:00⚾️ MLB wszystkie mecze STS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie mecze STS TV
22:00🏒 NHL wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 NBA wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie mecze STS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant STS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli. #reklamaSTS

Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

Australian Open – nocna rywalizacja o miejsce w historii

Kiedy w Polsce będzie panowała głęboka noc, na kortach Melbourne rozpocznie się tenisowa wojna nerwów. Iga Świątek stanie oko w oko z Jeleną Rybakiną tuż po godzinie 1:30 czasu polskiego w starciu, które może otworzyć Polce drzwi do pierwszego finału Australian Open w karierze. Dla sześciokrotnej mistrzyni Wielkiego Szlema to ostatni brakujący element układanki – triumf w Melbourne oznaczałby karierowego Wielkiego Szlema, osiągnięcie zarezerwowane dla absolutnej tenisowej elity. Świątek przybyła do Australii z impetem, demolując kolejne rywalki, a w pojedynku czwartej rundy potrzebowała zaledwie 73 minut, by rozprawić się z Australijką Inglis, nie pozostawiając jej najmniejszych złudzeń.

Rybakina to jednak zupełnie inna kategoria przeciwniczki. Kazaszka, finalistka Australian Open z 2023 roku, w tegorocznej edycji prezentuje tenisa absolutnie perfekcyjnego – pięć meczów, pięć zwycięstw, zero straconych setów. Jej serwis osiąga prędkości przekraczające 190 km/h, a gra z linii końcowej przyprawia rywalizacje o zawrót głowy. Co gorsza dla Polki, to właśnie Rybakina eliminowała ją z Australian Open trzy lata temu, zostawiając bolesne wspomnienia. Teraz jednak Świątek jest inną zawodniczką – bardziej doświadczoną, pewniejszą siebie, świeżą po triumfie w Wimbledonie. Pojedynek zapowiada się jako prawdziwa tenisowa uczta na najwyższym poziomie.

Włoska armia również przygotowuje się do szturmu na półfinały. Lorenzo Musetti o 4:30 polskiego czasu spróbuje pokonać Novaka Djokovicia, co będzie zadaniem niemal niemożliwym – Serb nie przegrał jeszcze seta w tym turnieju i goni swój 25. tytuł wielkoszlemowy w karierze. Jeszcze później, około 9:00 rano, Jannik Sinner, dwukrotny obrońca tytułu, podejmie Bena Sheltona. Włoch wygrywa z Amerykaninem już od ośmiu spotkań z rzędu, a jego forma w ostatnich miesiącach przypomina maszynie do zbierania trofeów. Ciekawostką jest fakt, że gdyby wszyscy faworyci wygrali swoje mecze, półfinały mogłyby przynieść italo-polskie starcie Sinner kontra Świątek w drodze po tytuł.

Liga Mistrzów – 18 meczów, jeden historyczny moment

O godzinie 21:00 cała Europa zamarznie przed telewizorami. UEFA podjęła decyzję, która nie ma precedensu w historii rozgrywek – wszystkie osiemnaście spotkań ósmej, decydującej kolejki fazy ligowej rozpocznie się dokładnie w tej samej sekundzie. To genialne posunięcie organizatorów, które ma zagwarantować pełną uczciwość rywalizacji i uniemożliwić drużynom kalkulowanie wyników z innych stadionów. Dla kibiców to prawdziwy horror wyboru – gdzie skierować uwagę, kiedy każdy mecz może przynieść zwrot akcji zmieniający całą tabelę?

Benfica Lizbona vs Real Madryt to starcie, które przyciągnie miliony oczu. Królewscy potrzebują zwycięstwa, aby mieć pewność miejsca w czołowej ósemce i uniknąć niebezpiecznych play-offów. Chelsea zagra z Napoli w pojedynku dwóch gigantów, którzy w ostatnich tygodniach pokazywali zmienną formę. Tottenham Hotspur zmierzy się z Eintrachtem Frankfurt w meczu, gdzie obie drużyny walczą o matematyczne szanse na awans. Ajax Amsterdam podejmie Olympiakos Pireus, a Villarreal CF zagra z Bayerem Leverkusen – wszystkie te spotkania mają ogromne znaczenie dla końcowego układu tabeli.

Manchester City vs Galatasaray to mecz szczególny – obywatele chcą udowodnić, że trudności ostatnich tygodni mają już za sobą, podczas gdy Turcy marzą o sensacji, która dałaby im przepustkę do następnej rundy. FC Barcelona vs FC Kopenhaga oraz Atletico Madryt vs Bodo/Glimt to z kolei pojedynki, gdzie faworyci są wyraźni, ale historia Ligi Mistrzów uczy, że w decydujących momentach wszystko może się zdarzyć. Eksperci zgodnie twierdzą, że taki format ostatniej kolejki to przyszłość europejskiego futbolu. Żaden trener nie będzie mógł prowadzić gry pod wynik z innego stadionu, a kibice otrzymają maksymalną dawkę emocji w ciągu 90 minut.

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej – finałowe rozdanie przed półfinałami

Środa zamyka rundę główną europejskiego czempionatu szczypiornistów, która trwa od 22 stycznia. Dwanaście najlepszych ekip kontynentu rozegra ostatnie mecze w swoich grupach, a wyniki zadecydują o tym, które cztery zespoły awansują do półfinałów zaplanowanych na 30 stycznia. Francuska reprezentacja, obecni mistrzowie Europy, jest głównym faworytem do obrony tytułu wywalczonego dwa lata temu po dramatycznym finale z Danią. Gospodarze turnieju – Norwegia, Dania i Szwecja – liczą na to, że domowe parkiety dadzą im dodatkową siłę w walce o medale.

Polska nie będzie już uczestniczyć w dalszych rozgrywkach. Drużyna Joty Gonzaleza zakończyła swoją przygodę z turniejem na etapie rundy wstępnej po trzech bolesnych porażkach w grupie F. Spotkanie z Włochami, przegrane ledwie jedną bramką 28:29, było szczególnie gorzkie – Biało-Czerwoni mieli kilka szans na wyrównanie w końcówce, ale zabrakło skuteczności. Wcześniejsze pojedynki z Węgrami (21:29) i Islandią (23:31) również nie przyniosły punktów, co oznaczało najgorszy możliwy scenariusz dla polskich kibiców. Teraz kadra Gonzaleza będzie musiała wyciągnąć wnioski przed kolejnymi wyzwaniami.

Środowe mecze rundy głównej rozstrzygną ostateczną hierarchię sił w europejskiej piłce ręcznej. Z każdej z dwóch sześciozespołowych grup awansują po dwie najlepsze drużyny, które 30 stycznia zagrają w półfinałach. Finał oraz mecz o brązowy medal odbędą się 1 lutego, kończąc trwający ponad dwa tygodnie turniej. Skandynawskie areny – w Herning, Baerum i Malmoe – będą świadkami ostatnich batalii przed wielkimi rozstrzygnięciami. Dla neutralnych kibiców to doskonała okazja, by zobaczyć najlepszą piłkę ręczną na świecie w wykonaniu zespołów, które przez ostatnie lata dominowały na międzynarodowej arenie.