Sobota 24 stycznia 2026 roku to prawdziwe święto dla miłośników sportu w najróżniejszych odsłonach. Od wczesnych godzin porannych, kiedy w Melbourne Park rozpocznie się kluczowa faza Australian Open, przez popołudniowe zmagania na lotach narciarskich w Bawarii, aż po wieczorny czas futsalowej rywalizacji i nocne walki w klatce – każdy znajdzie coś dla siebie. Polska reprezentacja będzie miała swoje głośne akcenty w co najmniej trzech dyscyplinach, a oczy kibiców zwrócą się zarówno na korty tenisowe, skocznie narciarskie, jak i futsalowe parkiety.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 Australian Open wszystkie mecze | STS TV |
| 09:00 | 🎾 Świątek – Kalinskaja | STS TV |
| 13:30 | ⚽️ West Ham – Sunderland | Betclic TV |
| 14:00 | ⚽️ Lech Poznań – Noah | Betclic TV |
| 14:00 | ⚽️ Vallecano – Osasuna | STS TV |
| 15:00 | ⚽️ Como – Torino | Betclic TV |
| 15:30 | ⚽️ Leverkusen – Werder | STS TV |
| 15:30 | ⚽️ Bayern – Augsburg | STS TV |
| 16:00 | ⚽️ Man City – Wolves | Fortuna TV |
| 16:15 | ⚽️ Valencia – Espanyol | STS TV |
| 18:00 | ⚽️ Fiorentina – Cagliari | Superbet TV |
| 18:30 | ⚽️ Union Berlin – Dortmund | STS TV |
| 18:30 | ⚽️ Bournemouth – Liverpool | Superbet TV |
| 19:00 | ⚽️ Barcelona K – Real Madryt K | Betclic TV |
| 20:45 | ⚽️ Lecce – Lazio | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ Villarreal – Real Madryt | STS TV |
| 21:05 | ⚽️ Marsylia – Lens | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Świątek w starciu z niebezpieczną rywalką – test charakteru w Melbourne
Margaret Court Arena w Melbourne stanie się w sobotnie przedpołudnie świadkiem pojedynku, który może zadecydować o dalszych losach Igi Świątek w tegorocznym Australian Open. Nasza reprezentantka, która zajmuje drugie miejsce w rankingu WTA, o godzinie 9:00 czasu polskiego stanie naprzeciwko Anny Kalinskiej, Rosjanki obecnie notowanej na 33. pozycji światowej listy. Historia ich dotychczasowych spotkań liczy trzy rozegrane mecze, z czego Polka wygrała dwa ostatnie starcia w ubiegłym roku na amerykańskich kortach. Jednak pamiętać należy o bolesnej porażce w Dubaju podczas turnieju WTA 1000, gdy Kalinska niespodziewanie wyeliminowała Świątek już w półfinale, wygrywając gładko 6:4, 6:4.
Raszynianka prezentowała się w tym turnieju dość nierówno. Inauguracyjne spotkanie z Chinką Yue Yuan trwało ponad dwie godziny i zakończyło się dopiero po trudnym tie-breaku w pierwszym secie, wygranym 7:5, oraz późniejszym triumfie 6:3 w drugiej partii. To starcie pozostawiło wiele znaków zapytania co do formy podopiecznej Wima Fissette’a. Jednak druga runda przyniosła zdecydowaną poprawę – Marie Bouzkova nie miała żadnych argumentów w starciu z Polką, ulegając 2:6, 3:6 w zaledwie osiemdziesiąt minut rywalizacji. Kalinska również dotarła do trzeciej rundy bez straty seta, pokonując kolejno Sonay Kartal i Julię Grabher. Rosjanka rok temu dotarła w Melbourne aż do ćwierćfinału, co świadczy o jej umiejętnościach gry na tych kortach i doświadczeniu w wielkoszlemowych zmaganiach.
Sobotnie popołudnie w Australii będzie oznaczać ekstremalne warunki atmosferyczne. Organizatorzy Australian Open już w trakcie dziennych meczów musieli reagować na piekący upał, który sięgnął najwyższego, piątego stopnia na skali zagrożenia. Wiele pojedynków na odkrytych kortach zostało przerwanych, a na największych arenach rozsunięto dachy, aby chronić zawodników przed niebezpiecznymi temperaturami. Na szczęście mecz Świątek rozegrany zostanie pod dachem, co zapewni obu tenisistkom komfortowe warunki do rywalizacji. Wygrana otworzy Polce drogę do czwartej rundy i zbliży ją o krok do wymarzonego trofeum z Melbourne, którego wciąż brakuje w jej imponującej kolekcji wielkoszlemowych trofeów.
Oberstdorf czeka na polskie sukcesy w powietrzu
Bawarskie Alpy stały się w te dni centrum uwagi całej społeczności skoków narciarskich. W Oberstdorfie, na legendarnej skoczni Heini-Klopfer-Skiflugschanze, rozgrywane są mistrzostwa świata w lotach narciarskich, a sobota 24 stycznia przyniesie drugi konkurs indywidualny zaplanowany na godzinę 16:30. Ta impreza to jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu zimowego, gdzie najlepsi skoczkowie świata rywalizują na mamuciej skoczni z punktem K ustawionym na zawrotnej wysokości 200 metrów. Odległości przekraczające dwieście metrów to nie tylko kwestia doskonałej techniki i przygotowania fizycznego, ale przede wszystkim mentalnej siły i odwagi, by wykonać skok w tak ekstremalnych warunkach.
Polscy zawodnicy przystępują do sobotniej rywalizacji z wielkimi nadziejami na medale. Piątkowy konkurs pokazał, że Biało-Czerwoni są w doskonałej dyspozycji i mogą walczyć o najwyższe lokaty na podium. Tysiące polskich kibiców wypełniających trybuny w Oberstdorfie stwarzają niesamowitą atmosferę, która dodaje skrzydła naszym reprezentantom. To właśnie wsparcie z trybun często bywa tym dodatkowym elementem, który pozwala przeskoczyć samego siebie i osiągnąć wynik życia. Niemiecka skocznia pamięta już wiele polskich triumfów i każdy kolejny konkurs to szansa na zapisanie nowego rozdziału w historii.
Warunki pogodowe zapowiadają się jako sprzyjające – stabilny wiatr i odpowiednia temperatura powinny pozwolić na bezpieczne przeprowadzenie zawodów. Organizatorzy przygotowali perfekcyjne warunki, a transmisja telewizyjna zapewni kibicom w Polsce możliwość śledzenia każdego skoku na żywo. Emocje będą gigantyczne, bo w lotach narciarskich każdy metr może zadecydować o miejscu na podium. Seria próbna rozpocznie się wcześniej, dając zawodnikom możliwość sprawdzenia warunków, a potem nadejdzie czas na właściwą rywalizację, podczas której rozstrzygnie się walka o medale mistrzostów świata.
Futsalowa reprezentacja rozpoczyna europejską przygodę
Ljubljana gości od środy 21 stycznia mistrzostwa Europy w futsalu, a polska reprezentacja w sobotę 24 stycznia o godzinie 17:20 rozpocznie swoją przygodę z turniejem meczem przeciwko Węgrom. Spotkanie rozegrane zostanie w Arenie Stožice, nowoczesnym obiekcie będącym jedną z czterech hal gospodarzy imprezy. Polska znalazła się w grupie D wraz z Węgrami, Włochami oraz faworyzowaną Portugalią – aktualnymi mistrzami Europy, którzy w poprzedniej edycji zdobyli złoto. System rozgrywek przewiduje, że po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do fazy pucharowej, co oznacza, że każdy mecz ma kluczowe znaczenie dla dalszych losów Biało-Czerwonych.
Selekcjoner Błażej Korczyński przygotował swoją kadrę do tego starcia przez ostatnie tygodnie intensywnych treningów. Reprezentacja Polski pokazała w eliminacjach swoją wartość, wygrywając grupę kwalifikacyjną i pewnie awansując do turnieju finałowego. To już trzeci występ polskich futsalistów w mistrzostwach Europy z rzędu, co świadczy o stabilnym poziomie tej dyscypliny w naszym kraju. Mecz inauguracyjny z Węgrami to rywal, który teoretycznie znajduje się w zasięgu polskich możliwości – Madziarzy, podobnie jak my, dostali się na turniej przez baraże, co wskazuje na wyrównaną rywalizację między tymi zespołami.
Po sobotnim starciu reprezentacja zmierzy się 27 stycznia z Włochami, a fazę grupową zakończy 29 stycznia pojedynkiem z Portugalią. Każde z tych spotkań będzie niosło za sobą ogromną wagę w kontekście awansu do dalszych rozgrywek. Futsal zyskuje w Polsce coraz większą popularność, a występy reprezentacji na arenie międzynarodowej przyciągają przed ekrany coraz liczniejszą rzeszę fanów tej dynamicznej, halowej odmiany piłki nożnej. Turniej potrwa do 7 lutego, kiedy to poznamy nowych mistrzów Europy. Faza pucharowa rozpocznie się 31 stycznia, a droga do finału będzie wymagała od wszystkich uczestników maksymalnego poświęcenia i sportowej doskonałości.
Wieczór walk w tarnowskiej arenie
Gdy zamknie się dzień pełen sportowych emocji na kortach, skoczniach i futsalowych parkietach, wieczorem nadejdzie czas na prawdziwe show sportów walki. Arena Jaskółka w małopolskim Tarnowie o godzinie 20:00 otworzy swoje podwoje dla fanów MMA podczas gali FAME 29. Organizacja, która w ostatnich latach stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych brandów polskich sportów walki, przygotowała dla kibiców wieczór pełen atrakcji. W walce wieczoru zmierzą się Dawid „Crazy” Załęcki oraz Bartosz Szachta, dwaj doświadczeni zawodnicy, którzy obiecują prawdziwe widowisko w klatce.
Szczególną uwagę przykuje debiut Przemysława Czarneckiego, który właśnie podpisał kontrakt z federacją FAME i po raz pierwszy wystąpi w jej barwach. To zawodnik, od którego wiele się oczekuje i który może stać się jedną z gwiazd organizacji w przyszłości. Wydarzeniem wieczoru będzie również turniej S-Class Tournament, gdzie ośmiu zawodników oraz dwóch rezerwowych stoczy walkę o prestiżowy tytuł. Wśród potwierdzonych uczestników turnieju znaleźli się Mateusz „Don Diego” Kubiszyn, Makhmud Muradov oraz Izu Ugonoh – nazwiska doskonale znane polskim fanom MMA.
Tarnowska hala sportowa zapowiada się jako wypełniona po brzegi przez kibiców pragnących zobaczyć na żywo spektakularne walki. FAME konsekwentnie buduje swoją pozycję na rynku sportów walki, łącząc profesjonalizm sportowy z elementami wielkiego show i rozrywki. Transmisja gali będzie dostępna zarówno w telewizji, jak i streamingu online, co pozwoli fanom z całego kraju przeżyć te emocje wspólnie z zawodnikami. Atmosfera podczas FAME 29 będzie elektryzująca, a każda walka to obietnica niesamowitych emocji, które są znakiem rozpoznawczym tej federacji. Po intensywnym dniu pełnym sportowej rywalizacji, wieczorne walki będą doskonałym zwieńczeniem sobotniego święta sportu.
