18 sierpnia 2026, 16:49
← Aktualności sportowe

Mecze na dzisiaj, sobota 07.03.2026

Mecze na dzisiaj, sobota 07.03.2026

Marcowe soboty bywają w świecie sportu wyjątkowo łaskawe dla kibiców, a ta — siódma dnia miesiąca — nie jest tu żadnym wyjątkiem. Już od popołudnia skocznia w fińskim Lahti wyznacza rytm dnia, po niej do głosu dochodzi polska Ekstraklasa z kilkoma meczami o ogromnej stawce, Bundesliga serwuje derby i pojedynki o europejskie miejsca, a nocą San Mamés w Bilbao staje się areną kluczowego starcia o tytuł w La Lidze.

Mecze na dzisiaj, sobota 07.03.2026
DataMeczRelacja*
08:00🎾 ATP Indian Wells wszystkie meczeSTS TV
08:00🎾 WTA Indian Wells wszystkie meczeSTS TV
14:00⚽️ Osasuna – MallorcaSTS TV
14:00⚽️ GKS Jastrzębie – Świt SzczecinBetclic TV
14:45⚽️ Korona Kielce – Bruk-BetBetclic TV
15:00⚽️ Cagliari – ComoSuperbet TV
15:30⚽️ RB Lipsk – AugsburgSTS TV
15:30⚽️ Wolfsburg – Hamburger SVSTS TV
16:15⚽️ Levante – GironaSTS TV
17:30⚽️ Piast Gliwice – Zagłębie LubinFortuna TV
18:00⚽️ Atalanta – UdineseBetclic TV
18:30⚽️ FC Koeln – Borussia DortmundFortuna TV
18:30⚽️ Atletico Madryt – SociedadSTS TV
19:30⚽️ Górnik Łęczna – WieczystaBetclic TV
19:30⚽️ Miedź Legnica – Stal RzeszówBetclic TV
20:15⚽️ Widzew Łódź – Lech PoznańBetclic TV
20:45⚽️ Juventus – PisaSuperbet TV
21:00⚽️ Bilbao – FC BarcelonaSTS TV
21:05⚽️ Toulouse – MarsyliaSTS TV
22:00🎾 Majchrzak – DjokovicSTS TV
22:00🎾 Świątek – DaySTS TV
21:00⚾️ MLB wszystkie mecze STS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie mecze STS TV
22:00🏒 NHL wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 NBA wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie mecze STS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant STS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli. #reklamaSTS

Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

Lahti i polskie nadzieje na skoczni HS130

Weekend Pucharu Świata w fińskim Lahti wszedł już w kulminacyjną fazę. Piątkowy jednoseryjny konkurs — odrobiony jako zaległy po listopadowych odwołaniach w Ruce — zakończył się nieoczekiwanym zwrotem akcji: Domen Prevc pofrunął 129 metrów i przez chwilę wydawał się niezagrożonym zwycięzcą, lecz tuż po zawodach spadła na niego dyskwalifikacja za nieprzepisowy kombinezon. Pierwszy triumf w karierze powędrował do Philippa Raimunda, a Kamil Stoch znalazł się ostatecznie na 10. miejscu — po raz pierwszy od blisko trzech lat zamykając zawody w czołowej dziesiątce. To dało polskim kibicom odrobinę optymizmu przed sobotnim programem: kwalifikacje zaplanowane na godzinę 15:30 i główny konkurs indywidualny o 17:00 na skoczni Salpausselkä HS130.

W Lahti Polskę reprezentuje sześciu zawodników — Stoch, Żyła, Kubacki, Wąsek, Kot i debiutant w tych realiach presji, 19-letni Kacper Tomasiak. Młody skoczek z Nowego Targu jest w tej chwili prawdziwą gwiazdą polskich skoków: kilkanaście godzin przed startem w Finlandii wywalczył srebrny medal indywidualny na Mistrzostwach Świata Juniorów w Lillehammer, a w lutym na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie zdobył aż trzy medale. Warto pamiętać, że Domen Prevc — mimo piątkowego falstartu — prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ z gigantyczną przewagą 721 punktów nad Ryoyu Kobayashim i może już dziś w Lahti przypieczętować zdobycie Kryształowej Kuli.

Ekstraklasa: pełen napięcia wieczór od Gliwic po Łódź

PKO BP Ekstraklasa dostarcza w sobotę aż trzech spotkań, a każde niesie ze sobą odmienną dramaturgię. O godzinie 17:30 na Stadionie Miejskim w Gliwicach Piast podejmuje KGHM Zagłębie Lubin — starcie 13. drużyny tabeli z liderem pościgu zajmującym drugą pozycję z dorobkiem 38 punktów. Zagłębie przyjeżdża do Gliwic rozkręcone: cztery mecze bez porażki, trzy kolejne spotkania bez straconego gola i pewna taktyczna dyscyplina, która w tym sezonie czyni z lubinian jeden z najtrudniejszych do rozkodowania zespołów w lidze. Piast odpowie atakiem domowym — w ostatniej kolejce pokonał Cracovię 3:2 i jest drużyną, której trudno odmówić charakteru na własnym boisku.

Wieczornym hitem i bez wątpienia mechem dnia z polskiego podwórka będzie jednak spotkanie o godzinie 20:15 w Łodzi, gdzie Widzew podejmie Lecha Poznań przy komplecie ponad 17 tysięcy widzów. Kontekst jest wyjątkowy z każdej strony. Widzew w ostatnich dniach przeżył trzęsienie ziemi trenerskie: Igora Jovicevicia zastąpił Aleksandar Vuković — człowiek doskonale znający polskie boiska, który właśnie zaczyna swoją przygodę w roli ratownika tonącego okrętu. Łodzianie z 24 punktami i 17. miejscem w tabeli są dwa oczka od bezpiecznej strefy i od 17 października 2025 roku nie wygrali żadnego ligowego meczu u siebie. Naprzeciwko staje tymczasem Lech Poznań — drużyna, która ma za sobą cztery kolejne ligowe zwycięstwa, a Mikael Ishak jest z 12 golami jednym z liderów strzelców całej ligi. Kolejorz stracił co prawda Puchar Polski po sensacyjnej porażce 0:1 z Górnikiem Zabrze i na tę sobotę nie może wystawić zawieszonych Kozubala i Milicia, ale w lidze pozostaje w znakomitej formie. Warto przypomnieć, że w XXI wieku Lech przegrał z Widzewem zaledwie cztery razy w 23 ligowych pojedynkach.

Bundesliga: Kamiński, Köln i wieczorna potyczka z Dortmundem

Sobota w Bundeslidze to 25. kolejka rozgrywek, a popołudniowy blok o 15:30 przyniesie m.in. starcia Mainz z VfB Stuttgartem oraz Freiburga z Bayerem Leverkusenem. Wieczorem centrum uwagi przenosi się jednak do Kolonii, gdzie o 18:30 FC Köln zagra z Borussią Dortmund w RheinEnergieStadion. Polacy mają w tym meczu bezpośredniego reprezentanta: w przewidywanym składzie gospodarzy na skrzydle zaplanowany jest Jakub Kamiński. Kolończycy wrócili do Bundesligi po rocznej przerwie i w tej chwili balansują zaledwie dwa punkty powyżej strefy spadkowej — w takim położeniu każde spotkanie jest egzaminem z charakteru, a mecz z Borussią czymś zdecydowanie więcej. BVB przyjeżdża do Kolonii w trudnym momencie: tydzień temu liga przyniosła porażkę 2:3 z Bayernem, do tego Dortmund odpadł z Ligi Mistrzów. Niko Kovač potrzebuje reakcji, statystyki bezpośrednich spotkań przemawiają na korzyść gości — w ostatnich pięciu konfrontacjach BVB wygrało cztery razy — lecz niezwykła atmosfera stadionu w Kolonii potrafi wywrócić każdą prognozę do góry nogami.

San Mamés nocą: Barcelona walczy o cztery punkty przewagi

Wieczornym wydarzeniem La Ligi i zarazem jednym z najważniejszych meczów całego sobotniego programu jest starcie Athletic Clubu z Barceloną w Bilbao — początek o godzinie 21:00. Katalończycy liderują z 64 punktami, lecz na piątkowy wieczór przewaga nad Realem Madryt stopniała do zaledwie jednego oczka. Wyjazdowe zwycięstwo przywróciłoby czteropunktowy bufor na czele tabeli. Barça wchodzi jednak w ten mecz z dużym bagażem emocjonalnym: w środę wygrała 3:0 z Atlético Madryt w półfinale Pucharu Króla, lecz mimo to odpadła z rozgrywek pucharowych na zasadzie łącznego wyniku dwumeczu, co było sportowym dramatem. Hansi Flick zapowiedział rotacje — Raphinha i prawdopodobnie kilku innych liderów zacznie na ławce, bo za tydzień czeka Barcelonę kluczowy mecz Ligi Mistrzów z Newcastle United. Niedostępni są Balde, Christensen, de Jong i Kounde.

Athletic z kolei zmaga się z rozczarowującym sezonem i własnymi absencjami: bez Nico Williamsa i Yeray Álvareza. San Mamés to jednak jedno z tych miejsc, gdzie statystyki przestają mówić pełnym głosem — stadion potrafi tchnąć w zespół Ernesto Valverde energię niemożliwą do wycalkulowania. Barça wygrała obie tegoroczne konfrontacje z Athletikiem przekonująco, w tym 5:0 w Superpucharze Hiszpanii, ale jak sam Flick przyznał wprost: „Athletic u siebie to zupełnie inny zespół.”

Indian Wells: Świątek wkracza, Majchrzak gra z legendą

Kiedy europejskie stadiony wygaszają reflektory, polscy kibice tenisa dopiero rozkręcają wieczór. W kalifornijskim Indian Wells trwa turniej BNP Paribas Open — impreza rangi WTA 1000 i ATP Masters 1000 z pulą nagród przekraczającą 9 milionów dolarów. Iga Świątek, rozstawiona z numerem 2, wchodzi do gry jako jedyna z polskich zawodniczek, która nie musiała rozgrywać pierwszej rundy — wolny los pozwolił jej oszczędzić siły. Jej pierwszą rywalką w drugiej rundzie będzie Kayla Day, 27-letnia Amerykanka sklasyfikowana na 187. miejscu rankingu WTA, która dostała się do turnieju przez kwalifikacje i w pierwszej rundzie pewnie ograła Francescę Jones 6:3, 6:1. Day jako juniorka triumfowała na US Open 2016, jednak w karierze seniorskiej wielokrotnie hamowały ją kontuzje. Obie tenisistki nigdy wcześniej nie spotkały się na korcie.

Mecz zaplanowany jest jako drugi na Stadium 2 od godziny 20:00 polskiego czasu, co oznacza start nie wcześniej niż o 22:00. Świątek, która Indian Wells wygrywała już w 2022 i 2024 roku, a w 2023 i 2025 sięgała półfinałów, przyjeżdża po przerwie spędzonej na intensywnych przygotowaniach — opuściła turniej w Dubaju, by skupić się właśnie na tej imprezie. Na kortach ATP natomiast Kamil Majchrzak stanie naprzeciwko Novaka Djokovicia — dla Polaka będzie to pierwsze w karierze bezpośrednie spotkanie z serbską legendą, dla której Indian Wells to kiedyś wielokrotnie okazja do powrotu do czołówki rankingowej.