Poniedziałkowy wieczór przynosi kibicom piłkarskim jeden z najgorętszych meczów tygodnia w polskiej Ekstraklasie, a tenisowi fani dostają w prezencie inaugurację dwóch prestiżowych turniejów ATP 500 jednocześnie – w Dubaju i Acapulco. To rzadka konfiguracja, gdy tenis rozgrywa dwie tak głośne imprezy równolegle w tym samym tygodniu.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 ATP Dubaj wszystkie mecze | STS TV |
| 08:00 | 🎾 WTA Merida wszystkie mecze | STS TV |
| 18:00 | ⚽️ Stal Mielec – ŁKS Łódź | Betclic TV |
| 18:30 | ⚽️ Fiorentina – Pisa | STS TV |
| 19:00 | ⚽️ Lechia Gdańsk – Zagłębie | Betclic TV |
| 20:45 | ⚽️ Bologna – Udinese | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Everton – Man Utd | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Alaves – Girona | STS TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Dubaj: Draper wraca, Auger-Aliassime atakuje tytuł
34 edycja Dubai Duty Free Tennis Championships oficjalnie startuje w poniedziałek. Turniej rozgrywany na twardych kortach Aviation Club Tennis Centre ma sesje meczowe od godziny 12:00 i 17:00 czasu polskiego, co oznacza, że polscy kibice mają pełen wgląd w całe wydarzenie bez nocnego czuwania. Pula nagród wynosi 3 311 005 dolarów, a zdobywca tytułu singlistów inkasuje ponad 619 tysięcy dolarów i 500 punktów do rankingu ATP.
Główna intryga dzisiejszego dnia kręci się wokół kilku postaci. Lider rozstawienia Felix Auger-Aliassime mierzy się w pierwszej rundzie z chińskim tenisistą Zhizhen Zhangiem – ich bezpośrednie starcia są wyrównane, jeden do jednego, co sprawia, że nie można mówić o faworycie z góry. Broniący tytułu Stefanos Tsitsipas, który rok temu w finale rozgromił właśnie Kanadyjczyka wynikiem 6:3, 6:3, wraca po laur na korty, które dobrze zna. Wśród najgorętszych nazwisk tygodnia wyróżnia się Jack Draper – czwarty na liście rozstawionej Brytyjczyk zagra w Dubaju po raz pierwszy w karierze i wraca do rywalizacji po siedmiu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją. Draper, były numer cztery świata i triumfator Indian Wells, w lutym pokazał pierwsze iskry formy podczas Pucharu Davisa. Nie mniej ważna jest historia Stana Wawrinki: legendarny Szwajcar, zwycięzca trzech Szlemów i mistrz Dubaju z 2016 roku, otrzymał dziką kartę i w jednym ze swoich ostatnich poważnych startów w karierze powita się z dawno niewidzianą arką. Wawrinka ma 40 lat i plasuje się na 98. miejscu w rankingu – sam fakt jego obecności jest ciekawostką sezonu.
Acapulco: Zverev wraca, de Minaur po trzeci triumf
Równolegle w Meksyku rusza 33. edycja Abierto Mexicano Telcel. Arena GNP Seguros w Acapulco jest miejscem, gdzie panują niespotykane warunki atmosferyczne i specyficzne korty – sam Alexander Zverev komentował to nieraz, mówiąc, że „Acapulco rządzi się własnymi prawami.” Niemiec, pierwsza rakieta turnieju, wraca do gry po raz pierwszy od Australian Open i otwiera zmagania meczem z Francuzem Corentinem Moutetem. Zverev zna smak triumfu w Meksyku – w 2021 roku sięgnął tu po tytuł. Drugi w drabince rozstawień Alex de Minaur, który właśnie wygrał turniej w Rotterdamie, jedzie po trzeci tytuł w Acapulco, gdzie triumfował w 2023 i 2024 roku. Casper Ruud wraca na kort po zostaniu ojcem – Norweg publicznie wyznał, że teraz gra „dla kogoś więcej niż siebie samego” i celuje w 15. tytuł ATP. Na czwartej pozycji rozstawień znalazł się Alejandro Davidovich Fokina, finalista edycji 2025, który przed rokiem zatrzymał się o krok od trofeum. Mecze z udziałem głównych gwiazd toczą się od godzin wieczornych czasu meksykańskiego.
Lechia poluje na rewanż, Zagłębie broni honoru czwartego miejsca
O godzinie 19:00 na Polsat Plus Arenie Gdańsk rozegrane zostanie ostatnie spotkanie 22. kolejki PKO Ekstraklasy – i trudno o lepsze zwieńczenie ligowego weekendu. Lechia Gdańsk gości KGHM Zagłębie Lubin, a motywacyjne tło tego meczu jest wyjątkowe: w połowie sierpnia, na wyjeździe w Lubinie, gdańszczanie przegrali aż 2:6 i doznali jednej z najbardziej bolesnych porażek sezonu. Trener John Carver, który 21 lutego odebrał tytuł Sportowej Osobowości Roku 2025 na Pomorzu, już zapowiedział ze spokojem charyzmatycznego szkoleniowca: „Chcemy się zrewanżować.” Biało-Zieloni są obecnie niepokonani w siedmiu kolejnych meczach ligowych i zdobyli aż 13 bramek w czterech ostatnich spotkaniach u siebie. Do składu po pauzie za żółte kartki wraca Tomas Bobcek, lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy z czternastoma trafieniami – Słowak jest niezbędnym trybikiem ofensywnej machiny Carvera.
Zagłębie przyjeżdża nad morze z czwartego miejsca tabeli i 32 punktami na koncie, ale ze sporą zadyszką w ataku – Miedziowi strzelali średnio poniżej jednej bramki na mecz w ostatnich dziesięciu spotkaniach. Ich siłą jest defensywa: ustawieni w bloku pięciu obrońców potrafią skutecznie tłumić nawet dysponujące mocnym atakiem drużyny. Jak zaznaczył sam Carver przed meczem: „Zagłębie gra piątką z tyłu, zawsze problem z ich przełamaniem – ale już tego doświadczyliśmy i teraz sprawimy im więcej problemów.” Historia bezpośrednich spotkań tych drużyn jest wyjątkowo widowiskowa: wyniki 6:2, 3:1, 3:2 świadczą o tym, że bramkostrzelność jest wpisana w DNA tego starcia. Ciekawostką jest fakt, że w składzie Lechii gra trójka zawodników pozyskanych niegdyś właśnie z Zagłębia Lubin, w tym prawny obrońca Bartłomiej Kłudka, który zagrał dla Miedziowych w pamiętnym meczu 6:2.
