Dziesiąty dzień Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026 zapisze się w annałach historii jako moment pełen kontrastów – od brazylijskiego dramatu na stoku Bormio, przez chińskie marzenia o złocie w powietrzu nad Livigno, aż po amerykańsko-szwedzką rywalizację na lodowisku w Mediolanie. Poniedziałek 16 lutego to także dzień, w którym światowy tenis rozgrywa swoje partie na kortach od Zatoki Perskiej po Rio de Janeiro. Polska kadra olimpijska celebruje dotychczasowy dorobek trzech medali, podczas gdy na świecie sport toczy się nieprzerwanie – od wczesnoporannych meczów w Katarze po wieczorne finały pod alpejskim niebem.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 WTA Doha wszystkie mecze | STS TV |
| 08:00 | 🎾 WTA Dubaj wszystkie mecze | STS TV |
| 19:00 | ⚽️ GKS Tychy – Odra Opole | Betclic TV |
| 19:00 | ⚽️ Bruk-Bet – Górnik Zabrze | Betclic TV |
| 20:45 | ⚽️ Cagliari – Lecce | Superbet TV |
| 21:00 | ⚽️ Girona – FC Barcelona | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ Coventry – Middlesbrough | Betclic TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Loic Meillard triumfuje, Lucas Braathen poznaje gorzką prawdę slalomu
Szwajcarski narciarz Loic Meillard dodał trzeci medal do swojej kolekcji z Milano Cortina 2026, triumfując w męskim slalomie z czasem 1:53,61. Dla 28-letniego zawodnika to zwieńczenie turnusowych zmagań – wcześniej zdobył srebro w kombinacji drużynowej oraz brąz w gigancie, czyniąc Szwajcarię zdecydowanym liderem klasyfikacji medalowej narciarstwa alpejskiego z ośmioma krążkami. Meillard wyprzedził Austriaka Fabio Gstreina o 0,35 sekundy, podczas gdy brąz powędrował do Norwega Henrika Kristoffersena. Warunki atmosferyczne w Bormio stanowiły prawdziwe wyzwanie – poranny przejazd odbywał się w gęstym śniegu i mgle, natomiast popołudniowy w promieniach słońca, co stworzyło dwie zupełnie różne rzeczywistości dla zawodników. Z 96 uczestników aż 49 nie ukończyło trasy, dwóch zostało zdyskwalifikowanych, a jeden nie wystartował. Wśród tych, którzy nie dotarli do mety, znalazł się największy faworyt – Lucas Pinheiro Braathen, bohater sobotniej sensacji, który dwa dni wcześniej podarował Brazylii i całej Ameryce Południowej pierwszy zimowy medal olimpijski w historii. „Trzeba jeździć sercem i dać z siebie wszystko – właśnie to zrobiłem. Ale narciarstwo alpejskie to delikatna równowaga między strategią, techniką i intensywnością” – filozofował po swoim upadku 25-latek, urodzony w Oslo, wychowany przez Norweskich trenerów, ale reprezentujący kraj swojej matki. Jego olimpiada zakończyła się skrajnymi emocjami – od ekstazy złota po rozczarowanie niemożności walki o drugie trofeum.
Półfinałowe starcie gigantów hokeja kobiet
Wieczorny program w arenie hokejowej Milano Santa Giulia to prawdziwy test dla najlepszych drużyn kobiecego hokeja na lodzie. O godzinie 16:40 czasu włoskiego rozpocznie się pojedynek USA ze Szwecją, który może zadecydować o kolejnym wydaniu klasycznego finału Ameryka-Kanada. Stany Zjednoczone, mistrzynie olimpijskie z PyeongChang 2018, mają w pamięci trzy porażki finałowe z Kanadą – z Vancouver 2010, Soczi 2014 i Pekinu 2022. Szwecja stanowi jednak poważne zagrożenie dla amerykańskich planów rewanżu. Drugie spotkanie półfinałowe, zaplanowane na 21:10, to konfrontacja Kanady ze Szwajcarią, gdzie obrończynie złota będą zdecydowanymi faworytkami. Kanadyjki wygrały trzy z ostatnich czterech finałów olimpijskich, budując dynastię w kobiecym hokeju na lodzie. Mechanizm turniejowy jest prosty – zwycięzcy awansują do czwartkowego finału, przegrani powalczą o brązowy medal. Dla kibiców w Stanach Zjednoczonych poniedziałkowy wieczór może przynieść podwójną radość – oprócz hokeja, w finale monobobu kobiet rywalizują trzy Amerykanki: Kaillie Humphries (obecnie reprezentująca USA, choć wcześniej zdobywała medale dla Kanady), Kaysha Love – aktualna mistrzyni świata, oraz 41-letnia Elana Meyers Taylor, wicemistrzyni olimpijska z Pekinu. Bobslejowy tor w Cortinie d’Ampezzo będzie świadkiem walki trzech pokoleń mistrzyń o olimpijskie złoto.
Freestyle’owy spektakl Big Air pod gwiazdami Livigno
Kiedy słońce zajdzie nad alpejskim Livigno, park śnieżny rozbłyśnie sztucznym światłem, tworząc scenę dla jednego z najbardziej spektakularnych finałów olimpijskich. O godzinie 18:30 czasu lokalnego (19:30 czasu polskiego) dwanaście najlepszych zawodniczek freestyle’u będzie rywalizować w Big Air, konkurencji wymagającej połączenia odwagi, techniki i artyzmu. Eileen Gu, 22-letnia gwiazda urodzona w San Francisco, reprezentująca Chiny, stanie przed szansą obrony tytułu olimpijskiego zdobytego cztery lata wcześniej w Pekinie, gdzie jako osiemnastolatka zdobyła trzy medale. Droga Gu do finału była wyboista – po udanym pierwszym skoku, podczas drugiego podejścia upadła, łamiąc w procesie kijek narciarskim. Siedemnasta pozycja przed ostatnim skokiem oznaczała ogromną presję, ale Chiński fenomen wykonała skomplikowany left double 1080, zdobywając 84,75 punktów i kwalifikując się z drugiego miejsca. Jej główną rywalką będzie Kanadyjka Megan Oldham, liderka kwalifikacji z wynikiem 171,75 punktów, która już ma na koncie brązowy medal ze slopestyle’u z tych igrzysk. Szwajcarka Mathilde Gremaud, świeżo upieczona mistrzyni olimpijska w slopestyle’u i czterokrotna zwyciężczyni X Games w Big Air, zajmuje trzecią pozycję w hierarchii faworytek. Brytyjka Kirsty Muir, która zajęła czwarte miejsce w slopestyle’u tracąc podium o włos, będzie głodna medalu, podobnie jak Włoszka Flora Tabanelli, która mimo kontuzji więzadeł krzyżowych przedzierała się przez kwalifikacje z szóstego miejsca, napędzana wsparciem domowej publiczności. Format konkurencji przewiduje trzy skoki dla każdej zawodniczki, z czego do klasyfikacji wliczane są dwie najlepsze próby.
Tenisowa karuzela przez cztery strefy czasowe
Podczas gdy w Alpach walczy się o medale olimpijskie, korty tenisowe na czterech kontynentach gości zawodowców ATP i WTA. W Dosze trwa Qatar ExxonMobil Open, turniej kategorii ATP 500 na szybkich kortach twardych, gdzie poranne i wieczorne sesje wypełnione są meczami pierwszej rundy głównego turnieju oraz debli. Arabskie słońce i szybka nawierzchnia sprzyjają mocnym serwującym i zawodnikom preferującym agresywną grę bazową. Brazylijskie Rio de Janeiro stanowi antypod Kataru – ATP 500 na kortach ceglanych to raj dla miłośników długich wymian i taktycznej cierpliwości, gdzie południowoamerykańscy specjaliści od gliny czują się jak ryby w wodzie. Florydzkie Delray Beach Open oferuje amerykański styl tenisa – intensywne pojedynki na kortach twardych w kameralnej atmosferze, gdzie widzowie siedzą zaledwie kilka metrów od linii bocznej, a wieczorne mecze pod sztucznym oświetleniem dostarczają spektakularnych wymian. Jednak prawdziwą perłą poniedziałkowego programu jest WTA 1000 w Dubaju, gdzie skoncentrowana stawka najlepszych tenisistek świata tworzy niemal grand slamową atmosferę już od pierwszej rundy. Dzienna sesja w emirackim mieście rozpoczyna się wcześnie, prezentując mieszankę młodych talentów i doświadczonych mistrzyń na ultraszybkich kortach twardych Dubaju, gdzie temperatura powietrza i przyspieszenie piłki po odbiciu tworzą unikalne warunki gry. To tenisowa globalizacja w najczystszej postaci – od ceramicznych kortów Brazylii po diamentowe korty Zatoki Perskiej, sport toczy się nieprzerwanie przez cały dzień.
