8 sierpnia 2026, 00:34
← Aktualności sportowe

Mecze na dzisiaj, poniedziałek 03.11.2025

Mecze na dzisiaj, poniedziałek 03.11.2025

Trzeci dzień listopada to wyjątkowy moment dla wszystkich miłośników sportu. Od południowych godzin aż po wieczorny czas antenowy czekają nas emocjonujące pojedynki na kortach tenisowych, parkietach siatkarskich oraz piłkarskich murawach. Poniedziałek przyniesie starcia na najwyższym poziomie, gdzie stawką będą nie tylko punkty i prestiż, ale także kluczowe rozstrzygnięcia dla dalszych losów tegorocznych rozgrywek.

Mecze na dzisiaj, poniedziałek 03.11.2025

Transmisje online na dzisiaj:

DataMeczRelacja*
08:00🎾 ATP Paryż wszystkie meczeSTS TV
08:00🎾 WTA Finals wszystkie meczeSTS TV
14:30🎾 Majchrzak – KecmanovicSTS TV
15:00🎾 Świątek – RybakinaSTS TV
18:00⚽️ Lechia Gdańsk – RadomiakFortuna TV
18:00⚽️ Wisła Płock – Pogoń SzczecinSuperbet TV
18:30⚽️ Sassuolo – GenoaFortuna TV
18:45⚽️ ŁKS Łódź – Śląsk WrocławBetclic TV
18:45⚽️ Grodzisk – Odra OpoleBetclic TV
18:45⚽️ Puszcza – Stal MielecBetclic TV
20:30⚽️ Cracovia – Zagłębie LubinFortuna TV
20:45⚽️ Lazio – CagliariBetclic TV
21:00⚽️ Sunderland – EvertonSuperbet TV
21:00⚽️ Real Oviedo – OsasunaSTS TV
21:00⚾️ MLB wszystkie meczeSTS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie meczeSTS TV
22:00🏒 NHL wszystkie meczeSTS TV
22:00🏀 NBA wszystkie meczeSTS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie meczeSTS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, ValorantSTS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli.

Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

Tenisowy pojedynek gigantów w Rijadzie

Godzina 15:00 to moment, na który czekają wszyscy fani białego sportu. W stolicy Arabii Saudyjskiej, na kortach WTA Finals 2025, dojdzie do spektakularnego starcia Igi Świątek z Jeleną Rybakiną. To spotkanie drugiej kolejki fazy grupowej, które może zadecydować o tym, kto pewnie zakwalifikuje się do półfinału najbardziej prestiżowego turnieju końcówki sezonu. Polka wchodzi do tego meczu po imponującym zwycięstwie, w którym potrzebowała zaledwie godziny i minuty, by rozprawić się z Madison Keys. Wynik 6:1, 6:2 mówi sam za siebie – nasza reprezentantka była absolutnie bezlitosna, nie dając rywalce żadnych szans na odwrócenie losów spotkania. Po meczu 24-latka z Raszyna przyznała, że kluczem do sukcesu było utrzymanie wysokiej intensywności przez cały pojedynek oraz niedopuszczenie do sytuacji, w której Amerykanka mogłaby narzucić swój styl gry.

Jej poniedziałkowa rywalka również pokazała się z imponującej strony. Jelena Rybakina, która do turnieju zakwalifikowała się w ostatniej chwili dzięki znakomitej końcówce sezonu, rozbiła Amandę Anisimovą w zaledwie 58 minut. Reprezentantka Kazachstanu to prawdziwa maszyna serwisowa – w obecnym sezonie posłała już około 500 asów, co plasuje ją na czele rankingu najlepiej serwujących tenisistek. Statystyki są imponujące – w sobotnim meczu wygrała aż 87 procent wymian po pierwszym podaniu. Historia bezpośrednich spotkań przemawia jednak na korzyść Polki. W tym roku Świątek wygrała aż cztery z pięciu pojedynków z Rybakiną, odnosząc zwycięstwa między innymi w Cincinnati i Katarze. Ostatnie starcie w finale turnieju w Dosze zakończyło się triumfem naszej zawodniczki 7:6, 6:2. Eksperci zwracają uwagę, że obie tenisistki preferują ofensywny styl gry, stawiając na potężne uderzenia z forhendu i ciągłą zmianę kierunków, co może elicytować błędy przeciwniczki. Zwycięstwo w tym starciu to nie tylko kwestia awansu, ale również solidne korzyści finansowe – 355 tysięcy dolarów oraz 200 cennych punktów do rankingu WTA.

Siatkarskie batalie o punkty i honor

Mistrzowski pojedynek w Bełchatowie

O godzinie 17:30 rozpocznie się pierwszy z dwóch wieczornych meczów PlusLigi. Hala w Bełchatowie stanie się areną starcia gospodarzy z ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. To spotkanie ma szczególny wymiar – na parkiecie zmierzą się dwie drużyny z wieloletnią tradycją i równo po dziewięć mistrzostw Polski w klubowych gablotach. Obie ekipy przechodzą jednak trudniejszy okres – w ubiegłym sezonie Skra zakończyła rozgrywki na siódmej pozycji, a ZAKSA uplasowała się o dwa miejsca wyżej. Początek obecnych rozgrywek także nie był łatwy. Bełchatowianie w inauguracyjnym meczu mieli zwycięstwo w kieszeni, prowadząc w tie-breaku 14:11 z Indykpolem AZS Olsztyn, ale w dramatycznych okolicznościach pozwolili rywalom odwrócić losy pojedynku. Rehabilitacja przyszła kilka dni później w Gorzowie, gdzie podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie dali szans miejscowemu Cuprum Stilon, wygrywając pewnie 3:0. Tylko trzeci set, rozstrzygnięty na przewagi wynikiem 28:26, przysporzył im większych problemów.

ZAKSA natomiast wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla, prowadzona przez legendarnego Andreę Gianiego, miała trudniejszy kalendarz na start rozgrywek. Najpierw po zaciętej batalii uległa na wyjeździe aktualnemu mistrzowi Polski – BOGDANCE LUK Lublin 2:3, a następnie przegrała w swoim własnym gnieździe z wicemistrzem kraju, Aluron CMC Wartą Zawiercie 1:3. Dla kędzierzynian ten poniedziałkowy mecz to szansa na przełamanie i zdobycie pierwszych punktów, co może być kluczowe dla budowania pewności siebie na dalszą część sezonu. Bartosz Krzysiek, jeden z atakujących Skry, podkreślał po ostatnim meczu, że najważniejsze jest granie na swoim poziomie w każdej akcji, każdym secie i każdym spotkaniu, bo to właśnie buduje odpowiednią atmosferę w zespole.

Warmińsko-mazurskie derby na południu regionu

Zakończenie siatkarskiego wieczoru nastąpi o godzinie 20:30 w Elblągu. To tutaj, w hali MOSiR, ukraiński Barkom Każany Lwów rozgrywa swoje domowe spotkania, a jego rywalem będzie Indykpol AZS Olsztyn. Można mówić o swoistych derbях województwa warmińsko-mazurskiego, choć w niecodziennych okolicznościach. Zespół ze stolicy Warmii i Mazur przyjeżdża do Elbląga w podniesionych nastrojach, po pierwszym zwycięstwie w sezonie. W sobotę akademicy pokonali na wyjeździe Skrę Bełchatów w dramatycznych okolicznościach 3:2, wygrywając tie-breaka 18:16. W tym meczu olsztynianie pokazali niezwykły charakter – trzykrotnie musieli odrabiać kilkupunktowe straty, a każdorazowo robili to z nawiązką, ostatecznie triumfując i zdobywając cenne trzy punkty. Statuetkę MVP otrzymał Moritz Karlitzek, który razem z Arthurem Szwarcem tworzył najskuteczniejszy duet atakujących drużyny.

Barkom Każany natomiast znajduje się w trudniejszej sytuacji tabelowej. Ukraiński zespół ma na koncie zaledwie dwa zwycięstwa i zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli PlusLigi. Historia bezpośrednich pojedynków obu ekip jest jednak wyrównana – każda z drużyn wygrała po dwa spotkania, co dodatkowo podgrzewa atmosferę przed tym starciem. Dla lwowian to okazja do przełamania i zbliżenia się do czołówki, podczas gdy olsztynianie będą chcieli udowodnić, że sobotnie zwycięstwo to nie przypadek, ale początek lepszej passa w sezonie. Johannes Tille, rozgrywający Indykpolu, wyraził przekonanie, że jeśli zespół będzie konsekwentnie naciskał na przeciwnika przez cały mecz, ma realne szanse na wywalczenie kompletu punktów.

Piłkarska rywalizacja w sercu Mazowsza

Godzina 18:00 to czas dla fanów piłki nożnej. Na Orlen Stadionie w Płocku rozegra się mecz 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy między gospodarzami a Pogonią Szczecin. To spotkanie dwóch zespołów, które ostatnio prezentują się z bardzo dobrej strony i potrafią unikać porażek, co zapowiada wyrównane i emocjonujące widowisko. Wisła Płock w ostatnich czterech meczach aż trzykrotnie zakończyła spotkanie rezultatem 1:1, co wskazuje na solidną defensywę, ale również problemy ze skutecznością w ofensywie. Gospodarze będą jednak mogli liczyć na wsparcie własnej publiczności, która tradycyjnie tworzy gorącą atmosferę na trybunach.

Pogoń Szczecin przystępuje do tego meczu w znakomitych nastrojach. Portowcy mają za sobą cztery mecze bez porażki, a w czwartek sprawili prawdziwą sensację, eliminując z Pucharu Polski Legię Warszawa po dogrywce, wygrywając 2:1. To zwycięstwo dodatkowo podbija morale drużyny ze Szczecina przed ligowym starciem. Szczególnie imponująca jest statystyka dotycząca końcówek meczów – w sześciu z ośmiu ostatnich ligowych spotkań zawodnicy Pogoni potrafili strzelić gola po 85. minucie, co pokazuje ich mentalną siłość i kondycję fizyczną. Ofensywa szczecinian bazuje głównie na grze skrzydłami oraz skutecznym wykonywaniu stałych fragmentów gry, z których w tym sezonie zdobyli już sześć bramek w Ekstraklasie. Oba zespoły charakteryzują się regularnym trafianiem do siatki, co może oznaczać, że kibice zobaczą widowisko z wieloma sytuacjami bramkowymi po obu stronach boiska. Ostatnie bezpośrednie spotkanie zakończyło się minimalnym zwycięstwem Pogoni 1:0, co stanowi dodatkową motywację dla płocczan do rewanżu.

Najciekawsze fakty dnia:

  • Świątek ma bilans 11-4 w meczach WTA Finals, co plasuje ją wśród najbardziej skutecznych zawodniczek w historii tego turnieju
  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Skra Bełchatów łącznie mogą pochwalić się 18 tytułami mistrza Polski
  • Barkom Każany Lwów to dwukrotny zdobywca Pucharu Ukrainy i dwukrotny triumfator Superpucharu Ukrainy
  • Pogoń Szczecin zdobyła już sześć goli po stałych fragmentach gry w obecnym sezonie Ekstraklasy