Rzadko kiedy jeden dzień sportowy skupia w sobie tyle historycznych momentów naraz. Niedziela 22 lutego 2026 roku to finałowy akord szesnastu dni Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026 – epopei, która rozgrywała się na trasach narciarskich Doliny Fiemme, torach bobslejowych Cortiny d’Ampezzo i hokejowych halach Mediolanu. Zanim olimpijski ogień zgaśnie w starożytnej Arenie Werońskiej podczas ceremonii zamknięcia, czeka nas cztery razy złoto, wielki hokejowy finał i historyczny bieg kobiet na dystansie nigdy wcześniej nie przebiegniętym na igrzyskach.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 WTA Doha wszystkie mecze | STS TV |
| 08:00 | 🎾 ATP Rio wszystkie mecze | STS TV |
| 12:00 | 🎯 Poland Darts Open | STS TV |
| 13:45 | ⚽️ Podhale – Olimpia Grudziądz | Betclic TV |
| 14:00 | ⚽️ Getafe – Sevilla | STS TV |
| 14:30 | ⚽️ Śląsk Wrocław – Odra Opole | Betclic TV |
| 14:45 | ⚽️ Jagiellonia – Radomiak | Fortuna TV |
| 15:00 | ⚽️ Atalanta – Napoli | Fortuna TV |
| 15:00 | ⚽️ Nottingham – Liverpool | Superbet TV |
| 16:15 | ⚽️ FC Barcelona – Levante | STS TV |
| 17:30 | ⚽️ Polonia Bytom – Pogoń | Betclic TV |
| 17:30 | ⚽️ Tottenham – Arsenal | Fortuna TV |
| 17:30 | ⚽️ St. Pauli – Werder | STS TV |
| 17:30 | ⚽️ Korona Kielce – Lech Poznań | Fortuna TV |
| 18:00 | ⚽️ AC Milan – Parma | STS TV |
| 19:30 | ⚽️ Heidenheim – Vfb Stuttgart | STS TV |
| 19:30 | ⚽️ Warta Poznań – Świt Szczecin | Betclic TV |
| 20:45 | ⚽️ AS Roma – Cremonese | Superbet TV |
| 21:00 | ⚽️ Villarreal – Valencia | STS TV |
| 21:30 | ⚽️ FC Porto – Rio Ave | STS TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Ostatnie złoto w Mediolanie i Cortinie
Szesnaście dni temu Stadio San Siro w Mediolanie rozświetliły fajerwerki podczas ceremonii otwarcia. Dziś ta niezwykła olimpijska podróż przez Włochy dobiega końca, lecz przed zamknięciem kurtyny historia sportowa zostanie napisana jeszcze co najmniej kilka razy.
Kobiety na 50 km – debiut, który zmienia olimpijską historię
Pierwszym strzałem dnia jest bieg narciarski kobiet na 50 km stylem klasycznym, który rusza o godzinie 9:00 czasu polskiego na trasach Val di Fiemme. To wydarzenie bez precedensu – po raz pierwszy w 102-letniej historii zimowych igrzysk olimpijskich kobiety rywalizują na tym najdłuższym dystansie, co ostatecznie zrównuje ich program startowy z mężczyznami. Przez dekady 50-kilometrowy bieg był wyłącznie domeną mężczyzn, a teraz to historyczne ograniczenie znika.
Na starcie stanie Jessie Diggins – kobieta, która przez ostatnią dekadę zdefiniowała na nowo możliwości amerykańskich biegaczek narciarskich. To jej ostatni olimpijski start w karierze, a za plecami ma już brąz tych igrzysk na 10 km, złoto drużynowe z Pjongczangu 2018 i srebro z Pekinu 2022 na dystansie 30 km. Pożegnanie legendy z olimpijską sceną na trasie historycznego biegu – takich zbiegów okoliczności sport rzadko skrypty z góry.
Curling kobiet, bobslej i finałowe medale poranne
O 10:05 czas zatrzyma się na lodowisku w Cortinie d’Ampezzo podczas finału curlingu kobiet, gdzie Szwajcaria zmierzy się ze Szwecją. Szwedki to rekordzistki tej dyscypliny na igrzyskach – trzy złote medale olimpijskie i ambitne marzenie o czwartym, pierwszym od Pjongczangu 2018. Szwajcarki sięgały po srebro olimpijskie już dwukrotnie – w Salt Lake City 2002 i Turynie 2006 – i za każdym razem zatrzymywały się o krok od szczytu. Dziś ten krok zamierzają wreszcie wykonać.
Równolegle toczą się finałowe serie bobslejowe – trzecia o 9:00 i decydująca czwarta o 11:15. Każdy przejazd zbliża uczestników do podium lub od niego oddala – setne sekundy, precyzja sterowania na ponad 130 km/h i żelazne nerwy pilota.
USA kontra Kanada: mecz stulecia o złoto olimpijskie (godz. 14:10)
Kiedy o godzinie 14:10 w hali Milano Santagiulia padnie pierwsza krążek, dziesiątki milionów kibiców po obu stronach Atlantyku wstrzymają oddech. Stany Zjednoczone kontra Kanada w finale hokejowym to najbardziej naelektryzowane starcie tych igrzysk. Kontekst historyczny jest porażający: Ameryka nie wygrała złota w hokeju mężczyzn od 1980 roku, kiedy drużyna złożona z amatorów i zawodników college’owych pokonała Związek Radziecki w legendarnym już „Cudzie na Lodzie” w Lake Placid. Przez 46 lat ten krążek nie trafił do amerykańskiej gabloty, a teraz ekipa z gwiazdami NHL – bo po raz pierwszy od Soczi 2014 gracze ligi pojawili się na igrzyskach – ma szansę wymazać tę lukę.
Kanada po dziesięć olimpijskich złotych w hokeju mężczyzn i nie zamierza odpuścić jedenastego. Dwa dni wcześniej kobiety z USA pokonały rywalki z Kanady w dogrywce – hokejowa rywalizacja tych dwóch narodów nie wygasa od lat, a niedzielny mecz mężczyzn może być jej najgorętszym odcinkiem w historii.
„Marzyłem o tym meczu od kiedy dostałem pierwsze łyżwy” – mówił przed turniejem jeden z reprezentantów USA. Takie słowa padają co cztery lata, lecz tym razem brzmią inaczej.
Ceremonia Zamknięcia w Arenie Werońskiej (godz. 20:00)
O godzinie 20:00 czasu polskiego antyczna Arena Werońska – amfiteatr liczący sobie ponad dwa tysiące lat, w którym przez wieki wystawiano opery i widowiska – stanie się sceną finału igrzysk. Ceremonia zamknięcia nosi tytuł „Beauty in Action” i łączy kulturę włoską, sport i muzykę. Verona to miasto Romea i Julii, miasto miłości i literatury – trudno o bardziej symboliczne miejsce do pożegnania się ze sportowym widowiskiem, które przez szesnaście dni zachwycało świat. Na koniec nastąpi symboliczne przekazanie olimpijskiej flagi Alpom Francuskim, które w 2030 roku przejmą pałeczkę organizatora zimowych igrzysk.
PKO Ekstraklasa: trzy mecze, trzy różne dramaty
- kolejka PKO Ekstraklasy przynosi niedzielny tryptyk meczów, każdy z inną stawką i innym napięciem dramaturgicznym.
Arka Gdynia – GKS Katowice (godz. 12:15)
Najwcześniej zasiąść trzeba przed ekranem, by obejrzeć mecz z najpoważniejszymi konsekwencjami tabelarycznymi. Arka Gdynia ze Stadionem Miejskim w Gdyni jako areną walczy o przeżycie ligowe – żółto-niebiescy wylądowali w strefie spadkowej i z dorobkiem zaledwie 22 punktów potrzebują wygranej przed własną publicznością jak powietrza. Bilans bramkowy 17:35 mówi sam za siebie – defensywa Arki to największa bolączka tej drużyny w sezonie. Dawid Szwarga musi znaleźć sposób, jak zatrzymać GKS, który przyjeżdża na Pomorze w doskonałej dyspozycji: trzy ligowe mecze bez porażki, wygrane z Zagłębiem Lubin i Widzewem Łódź, remis z Legią. GKS w aż pięciu poprzednich meczach jako pierwszy otwierał wynik – na tym fundamencie zbudowany jest plan gry Rafała Góraka.
Ciekawostka historyczna: ostatni raz Arka wygrała z GKS-em Katowice u siebie w Gdyni to wynik trudny do zlokalizowania w niedawnej przeszłości – cztery poprzednie mecze na tym stadionie to dwie porażki i dwa remisy dla Arki.
Jagiellonia Białystok – Radomiak Radom (godz. 14:45)
Na Chorten Arenie w Białymstoku lider Ekstraklasy mierzy się z wyzwaniem odbudowy morale po bolesnej porażce. Jagiellonia przegrała w czwartek z Fiorentiną 0:3 w pierwszym meczu baraży Ligi Konferencji UEFA i z tą raną wchodzi na ligowy parkiet. Trener Adrian Siemieniec mówił wprost: „Przede wszystkim nasze morale musi się podnieść. Musimy wejść z dobrą energią”. Radomiak Radom przyjeżdża bez punktów w rundzie wiosennej – zieloni nie strzelili jeszcze ani jednej bramki od powrotu po przerwie zimowej. Jagiellonia wygrała wszystkie pięć poprzednich bezpośrednich starć z Radomiakiem, w tym 5:0 w lutym 2025 roku. Kibice „Dumy Podlasia” spodziewają się dziś przełamania pesymizmu po europejskiej porażce, zaś niedziela z Radomiakiem może być psychologicznym restem przed rewanżem z Fiorentiną.
Korona Kielce – Lech Poznań (godz. 17:30)
Wieczorny hit kolejki rozegra się na Exbud Arenie w Kielcach przy ponad trzynastu tysiącach kibiców na trybunach. Korona Kielce i Lech Poznań przychodzą do tego spotkania z bardzo różnych kierunków – mistrz Polski zanotował trzy wygrania z rzędu, w tym zwycięstwo 2:0 nad KuPS Kuopio w Lidze Konferencji UEFA. Kolejorz złapał rytm i jedzie do Kielc po kolejne punkty w walce o ligowe podium. Korona czeka na to, by w końcu pokonać Lecha u siebie – ostatni raz udało się to w lutym 2018 roku. To ośmioletnia przerwa, która stała się obsesją kielczan. Lech wygrał siedem z jedenastu ostatnich bezpośrednich meczów, co czyni go statystycznym faworytem, lecz piłka nie gra w excelu. Trener Jacek Zieliński szykuje zdeterminowaną, twardą taktycznie Koronę i cel jest jasny: urwać choć punkt – bo i to byłoby wyczynem.
NBA: Lakers kontra Celtics nocą polskiego czasu
Gdy ceremonia zamknięcia igrzysk będzie już za Polakami, za oceanem o godzinie 00:30 polskiego czasu rozpocznie się wieczorny mecz NBA, który przyciągnie uwagę całego koszykarskiego świata. Los Angeles Lakers z duettem LeBron James – Luca Doncic podejmą Boston Celtics – rywalizacja dwóch franczyz, które w historii ligi zawodowej spotkały się w finałach NBA aż dwanaście razy, jak żadne inne. Do tego wcześniej, w popołudniowym i wieczornym programie NBA, Cleveland Cavaliers zmierzą się z Oklahoma City Thunder (19:00), a Denver Nuggets z Golden State Warriors (21:30). Niedziela za Atlantykiem to basketballowy festiwal.
