18 sierpnia 2026, 16:28
← Aktualności sportowe

Mecze na dzisiaj, niedziela 21.12.2025

Mecze na dzisiaj, niedziela 21.12.2025

Trzeci tydzień grudnia zamyka się niedzielą pełną niezapomnianych momentów dla kibiców różnych dyscyplin. Tego dnia w Maroku rozpoczyna się Puchar Narodów Afryki, największe piłkarskie wydarzenie kontynentu, które po raz pierwszy w historii odbywa się w okresie świątecznym. Europejskie ligi również nie zwalniają tempa – LaLiga i Eredivisie serwują hity z udziałem liderów tabel, a polska PlusLiga przed przerwą bożonarodzeniową oferuje emocjonujące pojedynki. Na lodowiskach w Gdańsku trwa walka o mistrzostwo Polski w łyżwiarstwie synchronicznym, a miłośnicy snookera mogą śledzić finałowe rozstrzygnięcia Scottish Open.

Mecze na dzisiaj, niedziela 21.12.2025
DataMeczRelacja*
09:00🎾 ITF Antalya wszystkie mecze STS TV
09:00🎾 ITF Lima wszystkie mecze STS TV
12:30⚽️ Cagliari – PisaFortuna TV
14:00⚽️ Girona – Atletico MadrytSTS TV
14:30⚽️ Feyenoord – TwenteSTS TV
14:45🏐 Cuprum – Jastrzębski Węgiel Betclic TV
15:00⚽️ Sassuolo – TorinoSuperbet TV
15:30⚽️ FSV Mainz – ST PauliSTS TV
16:15⚽️ Villarreal – FC BarcelonaSTS TV
17:30⚽️ Aston Villa – Man UnitedFortuna TV
17:30⚽️ Heindenheim – BayernSTS TV
18:00⚽️ Fiorentina – UdineseSuperbet TV
18:30⚽️ Elche – VallecanoSTS TV
20:00⚽️ Maroko – KomoryFortuna TV
20:45⚽️ Genoa – AtalantaSuperbet TV
21:00⚽️ Betis – GetafeSTS TV
21:00⚾️ MLB wszystkie mecze STS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie mecze STS TV
22:00🏒 NHL wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 NBA wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie mecze STS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant STS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli. #reklama

Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

AFCON 2025 – Maroko rozpoczyna walkę o historyczny triumf

Godzina 20:00 w niedzielny wieczór to moment, na który czekała cała Afryka. Na stadionie w Rabacie rozbrzmią pierwsze gwizdki 35. edycji Pucharu Narodów Afryki, gdy gospodarze z Maroka zagrają z reprezentacją Komorów. Turniej, który potrwa aż do 18 stycznia przyszłego roku, zgromadzi dwadzieścia cztery najlepsze drużyny z Czarnego Lądu w sześciu miastach królestwa. To historyczny moment – nigdy wcześniej ten prestiżowy czempionat nie odbywał się między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem, ale decyzja FIFA o skróconym okresie zwalniania zawodników z klubów wymusiła nietypowy termin.

Marokańczycy marzą o pierwszym od pół wieku triumfie na własnej ziemi. Ich ostatni sukces w tym turnieju sięga 1976 roku, ale obecna kadra „Lwów Atlasu” budzi ogromne nadzieje. Drużyna znajduje się w fenomenalnej formie – osiemnaście zwycięstw z rzędu, jedenaste miejsce w rankingu FIFA i półfinał mistrzostw świata 2022 w Katarze to wizytówka zespołu prowadzonego przez Walida Regragui. W kadrze znajdziemy takie gwiazdy jak Achraf Hakimi z PSG czy Hakim Ziyech, a atmosfera na dziewięciu nowoczesnych arenach ma być dodatkowym atutem gospodarzy. Stadiony w Tangerze, Casablance, Rabacie, Fezie, Marrakeszu i Agadirze przygotowywane są także pod kątem współorganizacji mundialu 2030, co podkreśla wagę inwestycji w infrastrukturę.

Wśród faworytów wymienia się również obrońców tytułu z Wybrzeża Kości Słoniowej, którzy dwa lata temu sensacyjnie wygrali turniej po dramatycznej drodze przez fazę grupową. Egipt, siedmiokrotny triumfator i pierwszy zwycięzca turnieju z 1957 roku, również będzie walczył o ósme trofeum. Nigeria, Senegal, Algieria i Tunezja dopełniają grono pretendentów do końcowego sukcesu. Wielkim nieobecnym pozostaje Ghana, która nie zdołała się zakwalifikować. Pula nagród oraz prestiż turnieju przyciągają największe talenty kontynentu, a Afrykańska Konfederacja Piłkarska przygotowała spektakularną ceremonię otwarcia.

PlusLiga – Gorzów testuje formę jastrzębian

Polskie parkiety siatkarskie również tętnią życiem w niedzielne popołudnie. O 14:45 Arena Gorzów stanie się świadkiem ciekawego pojedynku między Cuprum Stilon a JSW Jastrzębskim Węglem w ramach 13. kolejki PlusLigi. To spotkanie ma szczególny wymiar dla trenera gości Andrzeja Kowala, który w poprzednim sezonie prowadził właśnie gorzowską drużynę i zabrał ze sobą do Jastrzębia dwóch kluczowych zawodników – libero Maksymiliana Graniecznego oraz Adama Lorenca. Powrót do dawnego klubu zawsze niesie dodatkowe emocje, zwłaszcza gdy obie strony walczą o punkty w trudnym momencie sezonu.

Jastrzębski Węgiel przeszedł metamorfozę w ostatnich tygodniach. Po problemach kadrowych i słabszych wynikach na początku rozgrywek, zespół złapał rytm i wygrał pięć kolejnych meczów, wspinając się na siódme miejsce w tabeli. W poniedziałek podopieczni Kowala przekonująco rozprawili się z Treflem Gdańsk 3:1, pokazując stabilność w każdym elemencie gry. Łukasz Kaczmarek zdobył siedemnaście punktów, a Nicolas Szerszeń i Anton Brehme dołożyli kolejne dwadzieścia osiem. Jeśli jastrzębianie chcą myśleć o ćwierćfinale Tauron Pucharu Polski, muszą kontynuować serię i przeskoczyć zespoły znajdujące się wyżej w klasyfikacji.

Cuprum Stilon znajduje się na dziesiątej pozycji z bilansem pięciu zwycięstw i czterech porażek. Gospodarze pokazali charakter w poprzedniej kolejce, prowadząc z mistrzem Polski BOGDANKĄ LUK Lublin 2:1, by ostatecznie przegrać w tie-breaku. Taka postawa daje nadzieję, że zespół z nad Warty może postawić się faworytom na własnym parkiecie. O 17:30 drugi mecz niedzieli zestawia Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa z Energą Trefl Gdańsk. Częstochowianie w ostatnim tygodniu przełamali passę porażek, wygrywając z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, podczas gdy Trefl plasuje się w środku tabeli po serii zmiennych wyników.

Villarreal kontra Barcelona – ostatni taniec przed przerwą

Estadio de la Ceramica w Villarreal o godzinie 16:10 przyjmie jedno z najważniejszych starć hiszpańskiej LaLiga. Trzecia drużyna tabeli zmierzy się z bezapelacyjnym liderem w meczu, który może zadecydować o układzie sił przed świąteczną pauzą. FC Barcelona prowadzi z czterema punktami przewagi nad Realem Madryt i siedmioma zwycięstwami z rzędu w lidze, podczas gdy Villarreal wygrał sześć ostatnich spotkań ligowych, budując pozycję pretendenta do europejskich pucharów. To starcie dwóch rozpędzonych zespołów w znakomitych nastrojach.

Hansi Flick potwierdził, że Robert Lewandowski jest gotowy do gry po krótkiej przerwie związanej z problemami mięśniowymi. Polski snajper opuścił mecz Pucharu Króla ze względów ostrożnościowych, ale normalnie trenował przed wyjazdem do Castellon. Barcelona prezentuje imponującą skuteczność – czterdzieści dziewięć bramek w siedemnastu meczach ligowych to najlepsza ofensywa rozgrywek. Raphinha i Ferran Torres strzelają gole jak na zawołanie, a powrót Lewandowskiego tylko wzmacnia arsenał Katalończyków. Problem stanowi nieobecność Pedriego, który doznał urazu mięśniowego i nie pojechał z zespołem.

Gospodarze mogą się pochwalić najlepszą defensywą LaLiga – zaledwie trzynaście straconych goli w siedemnastu meczach. Zespół Marcelino prezentuje świetną organizację w defensywie i potrafi wykorzystać szybkie przejścia do kontrataków. Ayoze Pérez znajduje się w życiowej formie, a doświadczenie Daniego Parejo w środku pola może być kluczem do kontrolowania tempa gry. Villarreal nie wygrał z Barceloną na własnym stadionie od 2007 roku, ale ostatnie spotkania między tymi zespołami kończyły się ciasnym wynikiem. Trzy z ostatnich pięciu pojedynków zakończyły się remisami, co pokazuje, że „Żółta Łódź Podwodna” potrafi postawić się katalońskiemu gigantowi.

Holandia – PSV jedzie po rekordową serię wyjazdową

Eredivisie serwuje poranne emocje, gdy o 12:10 Utrecht podejmie na Stadion Galgenwaard niepokonane PSV Eindhoven. Goście prowadzą w tabeli z przewagą dziewięciu punktów nad Feyenoordem i mogą pochwalić się imponującą statystyką – dziesięć kolejnych zwycięstw w lidze i trzynaście wygranych z rzędu na wyjazdach. To absolutna dominacja zespołu z Eindhoveen, który strzela średnio trzy bramki na mecz i zdobył już pięćdziesiąt goli w siedemnastu spotkaniach. Peter Bosz zbudował maszynę do zdobywania punktów, choć przed tym meczem musi radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników.

Ismael Saibari, Anass Salah-Eddine i Adam Nagalo wyjechali na Puchar Narodów Afryki, a kontuzje wyeliminowały Alassane Pléa, Rubena van Bommela i Myrona Boadu. Mimo tych absencji PSV wciąż dysponuje potężną siłą ofensywną. Ricardo Pepi trafił do siatki w trzech ostatnich meczach ligowych, a Joey Veerman pozostaje kreatywnym centrum pomocy. Guus Til prowadzi klasyfikację strzelców zespołu, a wszechstronność taktyczna pozwala Boszowi na różne warianty ustawienia. W środku tygodnia PSV wygrało 3:0 w Pucharze Holandii, co potwierdza doskonałą dyspozycję.

Utrecht przeżywa trudny okres – siedem meczów bez zwycięstwa, w tym cztery remisy 1:1 w ostatnich czterech ligowych starciach. Gospodarze bronią się solidnie na własnym stadionie, mając najlepszą defensywę u siebie w całej Eredivisie, ale ofensywa zawodzi. W pięciu z ostatnich siedmiu spotkań Utrecht zdobył tylko jedną bramkę. Absencja Sebastiana Hallera, który wyjechał na turniej z Wybrzeżem Kości Słoniowej, dodatkowo osłabia możliwości ofensywne. Ron Jans musi znaleźć sposób na przełamaniePassy remisów, ale statystyki są bezlitosne – PSV nie przegrało z Utrechtem od 2019 roku, odnosząc w tym czasie sześć zwycięstw.