8 sierpnia 2026, 00:18
← Aktualności sportowe

Mecze na dzisiaj, czwartek 26.02.2026

Mecze na dzisiaj, czwartek 26.02.2026

W środku tygodnia Polska zamiera przed ekranami – i ma ku temu konkretne powody. Czwartek, 26 lutego przynosi wyjątkowe nagromadzenie najwyższej klasy sportowej rywalizacji z polskim akcentem: dwa kluby piłkarskie walczą o awans w Lidze Konferencji UEFA, a dwa zespoły szczypiornistów mierzą się z niepokonanymi liderami swoich grup w EHF Champions League. Do tego siatkarze PlusLigi toczą bój o pozycję w tabeli, tenisiści rywalizują na kortach w Dubaju, a europejskie puchary piłkarskie dostarczają dodatkowych emocji.

Mecze na dzisiaj, czwartek 26.02.2026
DataMeczRelacja*
08:00🎾 ATP Dubaj wszystkie meczeSTS TV
08:00🎾 WTA Merida wszystkie meczeSTS TV
18:45⚽️ Fiorentina – JagielloniaBetclic TV
18:45⚽️ Victoria Pilzno – PanathinaikosSuperbet TV
18:45⚽️ Vfb Stuttgart – CelticFortuna TV
18:45⚽️ Rijeka – OmoniaSuperbet TV
21:00⚽️ Bologna – BrannBetclic TV
21:00⚽️ Celta Vigo – PAOKFortuna TV
21:00⚽️ Lech Poznań – KuPSBetclic TV
21:00⚽️ Crystal Palace – ZrinjskiFortuna TV
21:00⚽️ Nottingham – FenerbahceFortuna TV
21:00⚽️ Championship wszystkie meczeSTS TV
21:00⚾️ MLB wszystkie mecze STS TV
21:00⚽️ USA MLS wszystkie mecze STS TV
22:00🏒 NHL wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 NBA wszystkie mecze STS TV
22:00🏀 WNBA wszystkie mecze STS TV
06:00🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant STS TV
* Nie wszystkie transmisje są dostępne w STS TV, Fortuna i Superbet – linki na stronie są aktualizowane automatycznie, dlatego zalecamy, by przed meczem zweryfikować poprawność danych w tabeli. #reklamaSTS

Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?

  1. Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
  2. Obstawienie dowolnego meczu
  3. Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”

Szczypiorniści w starciu z niepokonanymi gigantami Bundesligi

Rzadko zdarza się, by w jednym dniu dwie polskie drużyny piłki ręcznej stanęły naprzeciwko liderów swoich grup ligowych w Lidze Mistrzów EHF. A jednak – 26 lutego dostarcza właśnie takiego scenariusza.

Industria Kielce w berlińskiej „jaskini lwa” (godz. 18:45)

Kielczanie wyruszają do Berlina, gdzie Max-Schmeling-Halle słynąć ma z dusznej, pulsującej atmosfery kibiców Füchse. Berlińczycy są liderem grupy A z bilansem dziesięciu zwycięstw i zaledwie jednego remisu, a ich awans do ćwierćfinału jest już przypieczętowany. Przez całą fazę grupową ich maczugą jest Mathias Gidsel – duński rozgrywający z 91 bramkami w 10 meczach przy skuteczności rzutów bliskiej 72 procent, uznawany przez wielu ekspertów za najlepszego zawodnika świata w swojej dyscyplinie. Kielce gonią czwarte miejsce z 11 punktami i mają motywację, by finiszować możliwie wysoko.

Asystent trenera Krzysztof Lijewski nie ma złudzeń co do trudności zadania: „Jedziemy do jaskini lwa. To aktualny mistrz Bundesligi i finalista ostatniej edycji Ligi Mistrzów.” Wśród kieleckiego sztabu krąży też przekomarzanie na temat bramkarza rywali – Dejan Milosavljev, który strzeże bramki Füchse przez cały ten sezon, od przyszłego roku będzie zawodnikiem… Industrii Kielce. Rozgrywający Michał Olejniczak przyznał z humorem: „Może Dejan będzie miał słabszy dzień.” Nieobecni będą Piotr Jędraszczyk i Łukasz Rogulski, co osłabi skład kielczan. Ciekawostka: rok temu, w kwietniu 2025, Industria w Berlinie zremisowała 37:37 – precedens, który podtrzymuje wiarę w dobry wynik.

Orlen Wisła Płock vs. SC Magdeburg – mistrz Polski kontra mistrz Europy (godz. 20:45)

Wieczór przyniesie starcie o jeszcze wyższą stawkę prestiżową – do Płocka przyjeżdża jedyny niepokonany zespół tej edycji Ligi Mistrzów. SC Magdeburg ma za sobą komplet 11 zwycięstw i 22 punkty, a w drodze do punktacji ograł między innymi PSG, Barcelonę czy GOG Håndbold. Liderem offensywy Niemców jest Omar Ingi Magnusson – 70 bramek w fazie grupowej, najskuteczniejszy egzekutor rzutów karnych w rozgrywkach. Orlen Wisła Płock, mistrz Polski, plasuje się trzecia z 14 punktami i pięcioma zwycięstwami z rzędu we wszystkich rozgrywkach.

Trener Xavi Sabate ustawił poprzeczkę wysoko: „Magdeburg to aktualny Mistrz Europy. Drużyna z jasną wizją i ogromnymi ambicjami. Zagramy z nimi u siebie i potrzebujemy pełnej hali, żeby stworzyć najlepszą atmosferę w Europie.” Rozgrywający Zoran Ilić dodał z kolei: „Kluczem będzie kontrolowanie tempa gry i ograniczenie liczby błędów technicznych do minimum. Jeśli narzucimy własny rytm przez całe 60 minut, będziemy w stanie rywalizować jak równy z równym.” Historia wzajemnych meczów przemawia za gośćmi – osiem zwycięstw w dziesięciu pojedynkach – ale w lutym 2023 roku płocczanie sensacyjnie wygrali u siebie 25:24, pokazując, że każdy scenariusz jest możliwy.

Liga Konferencji UEFA: czy polskie kluby otworzą sobie drogę do 1/8 finału?

Niemal równolegle z szczypiornistami na boiska wyjdą piłkarze – i choć obydwie drużyny mają odmienne perspektywy przed rewanżami, napięcie jest wspólne.

Fiorentina – Jagiellonia Białystok (godz. 18:45, Stadio Artemio Franchi, Florencja)

Jagiellonia Białystok jedzie na Stadio Artemio Franchi ze stratą trzech bramek z pierwszego meczu – wszystkie trzy wbił jej rywal w drugiej połowie przy Bułgarskiej: Luca Ranieri (53. min), Rolando Mandragora z rzutu wolnego w samo okienko (66. min) i Roberto Piccoli z karnego (81. min). Matematyczna ścieżka awansu jest prosta do opisania i niemal niemożliwa do wykonania: Jagiellonia musi wygrać co najmniej 3:0, by doprowadzić do dogrywki. Dobra wiadomość: do kadry wracają kapitan Taras Romanczuk i snajper Afimico Pululu, których brak wyraźnie odczuto przed tygodniem.

Trener Adrian Siemieniec przed podróżą do Włoch wybrał słowa, które mogą stać się mottem tego wieczoru: „Piłka nożna nie takie rzeczy widziała.” Warto pamiętać, że w poprzednim sezonie Ligi Konferencji Jagiellonia dotarła aż do ćwierćfinału – doświadczenie europejskich pucharów ma we krwi. Fiorentina z kolei nie jest w tej chwili drużyną bez skazy: w Serie A do niedawna tkwiła w strefie spadkowej, a jej gra w lidze krajowej razi niekonsekwencją. Paradoksalnie właśnie ta zmienność może być iskrą, która wzniesie nadzieję kibiców „Jagiellonii” – jeden z wielkich wieczorów polskiej piłki? Czas pokaże.

Lech Poznań – KuPS Kuopio (godz. 21:00, Enea Stadion, Poznań)

Na przeciwległym biegunie emocji stoi Lech Poznań – triumfator pierwszego meczu, rozgrywanego w mroźnym Tampere przy temperaturze sięgającej -15 stopni Celsjusza. „Kolejorz” wygrał 2:0 dzięki bramkom Antoniego Kozubala (9. min) i Taofeeka Ismaheela (41. min), grając przez niemal cały mecz przeciwko dziesięciu zawodnikom KuPS. Trener Niels Frederiksen nie chce jednak zasypiać gruszek w popiele: „Rywale nie będą mieli nic do stracenia. Mogą zagrać pressingiem, podejmować maksymalne ryzyko. Tydzień temu przez niemal całe spotkanie graliśmy 11 na 10 – jutro to będzie totalnie inny mecz.”

Z kolei szkoleniowiec Finów, Miika Nuutinen, odsłonił swój plan na to starcie bez ogródek: „Musimy strzec naszej bramki i solidnie prezentować się w defensywie, a potem spróbować podjąć ryzyko.” Fińska liga startuje dopiero w kwietniu, więc KuPS Kuopio jest w presezonowym trybie bez regularnego rytmu meczowego – co sprawia, że Lech jest bezapelacyjnym faworytem. Zwycięstwo otworzy „Kolejorzowi” drzwi do 1/8 finału, gdzie w roli rozstawionego rywala czeka już Raków Częstochowa, co mogłoby oznaczać historyczny polski pojedynek na europejskiej scenie.

Siatkówka, tenis i nie tylko – pozostałe atrakcje czwartkowego wieczoru

Zanim wybrzmi gwizdek otwierający wieczorne starcia europejskie, siatkarze PlusLigi dostarczą pierwszych emocji dnia. O godzinie 17:30 w Jastrzębiu-Zdroju Jastrzębski Węgiel podejmuje Barkom Każany Lwów w 24. kolejce ligi w meczu ważnym dla układu tabeli – Jastrzębianie walczą o utrzymanie pozycji w czołowej ósemce po trudnym sezonie naznaczonym finansowym kryzysem i długą listą kontuzjowanych. Do składu wrócił środkowy Anton Brehme, a trener Andrzej Kowal dysponuje już zbliżonym do pełnego zestawem – co daje optymizm. Barkom Każany Lwów, ukraiński klub grający swoje mecze domowe w Elblągu ze względu na wojnę, stawia czoła przeciwnościom losu zarówno w szatni, jak i poza nią.

W tenisie przez cały dzień, od godziny 11:00, trwają zmagania ATP 500 w Dubaju – prestiżowy turniej gromadzący czołowe rakiety świata na szybkich kortach twardych, gdzie każdy punkt może przesądzić o dalszym losie w wyścigu po finałowe trofeum. Wieczorem startuje też Euroliga koszykarzy: o 20:25 Virtus Bolonia zmierzy się z Barceloną, co jest jednym z klasycznych pojedynków europejskiej koszykówki w tej edycji rozgrywek.