W środku tygodnia Polska zamiera przed ekranami – i ma ku temu konkretne powody. Czwartek, 26 lutego przynosi wyjątkowe nagromadzenie najwyższej klasy sportowej rywalizacji z polskim akcentem: dwa kluby piłkarskie walczą o awans w Lidze Konferencji UEFA, a dwa zespoły szczypiornistów mierzą się z niepokonanymi liderami swoich grup w EHF Champions League. Do tego siatkarze PlusLigi toczą bój o pozycję w tabeli, tenisiści rywalizują na kortach w Dubaju, a europejskie puchary piłkarskie dostarczają dodatkowych emocji.

| Data | Mecz | Relacja* |
|---|---|---|
| 08:00 | 🎾 ATP Dubaj wszystkie mecze | STS TV |
| 08:00 | 🎾 WTA Merida wszystkie mecze | STS TV |
| 18:45 | ⚽️ Fiorentina – Jagiellonia | Betclic TV |
| 18:45 | ⚽️ Victoria Pilzno – Panathinaikos | Superbet TV |
| 18:45 | ⚽️ Vfb Stuttgart – Celtic | Fortuna TV |
| 18:45 | ⚽️ Rijeka – Omonia | Superbet TV |
| 21:00 | ⚽️ Bologna – Brann | Betclic TV |
| 21:00 | ⚽️ Celta Vigo – PAOK | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Lech Poznań – KuPS | Betclic TV |
| 21:00 | ⚽️ Crystal Palace – Zrinjski | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Nottingham – Fenerbahce | Fortuna TV |
| 21:00 | ⚽️ Championship wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚾️ MLB wszystkie mecze | STS TV |
| 21:00 | ⚽️ USA MLS wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏒 NHL wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 NBA wszystkie mecze | STS TV |
| 22:00 | 🏀 WNBA wszystkie mecze | STS TV |
| 06:00 | 🕹️ CS, LoL, Dota 2, Valorant | STS TV |
Jak oglądać mecze w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Wybór transmisji z zakładki „Zakłady live”
Szczypiorniści w starciu z niepokonanymi gigantami Bundesligi
Rzadko zdarza się, by w jednym dniu dwie polskie drużyny piłki ręcznej stanęły naprzeciwko liderów swoich grup ligowych w Lidze Mistrzów EHF. A jednak – 26 lutego dostarcza właśnie takiego scenariusza.
Industria Kielce w berlińskiej „jaskini lwa” (godz. 18:45)
Kielczanie wyruszają do Berlina, gdzie Max-Schmeling-Halle słynąć ma z dusznej, pulsującej atmosfery kibiców Füchse. Berlińczycy są liderem grupy A z bilansem dziesięciu zwycięstw i zaledwie jednego remisu, a ich awans do ćwierćfinału jest już przypieczętowany. Przez całą fazę grupową ich maczugą jest Mathias Gidsel – duński rozgrywający z 91 bramkami w 10 meczach przy skuteczności rzutów bliskiej 72 procent, uznawany przez wielu ekspertów za najlepszego zawodnika świata w swojej dyscyplinie. Kielce gonią czwarte miejsce z 11 punktami i mają motywację, by finiszować możliwie wysoko.
Asystent trenera Krzysztof Lijewski nie ma złudzeń co do trudności zadania: „Jedziemy do jaskini lwa. To aktualny mistrz Bundesligi i finalista ostatniej edycji Ligi Mistrzów.” Wśród kieleckiego sztabu krąży też przekomarzanie na temat bramkarza rywali – Dejan Milosavljev, który strzeże bramki Füchse przez cały ten sezon, od przyszłego roku będzie zawodnikiem… Industrii Kielce. Rozgrywający Michał Olejniczak przyznał z humorem: „Może Dejan będzie miał słabszy dzień.” Nieobecni będą Piotr Jędraszczyk i Łukasz Rogulski, co osłabi skład kielczan. Ciekawostka: rok temu, w kwietniu 2025, Industria w Berlinie zremisowała 37:37 – precedens, który podtrzymuje wiarę w dobry wynik.
Orlen Wisła Płock vs. SC Magdeburg – mistrz Polski kontra mistrz Europy (godz. 20:45)
Wieczór przyniesie starcie o jeszcze wyższą stawkę prestiżową – do Płocka przyjeżdża jedyny niepokonany zespół tej edycji Ligi Mistrzów. SC Magdeburg ma za sobą komplet 11 zwycięstw i 22 punkty, a w drodze do punktacji ograł między innymi PSG, Barcelonę czy GOG Håndbold. Liderem offensywy Niemców jest Omar Ingi Magnusson – 70 bramek w fazie grupowej, najskuteczniejszy egzekutor rzutów karnych w rozgrywkach. Orlen Wisła Płock, mistrz Polski, plasuje się trzecia z 14 punktami i pięcioma zwycięstwami z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
Trener Xavi Sabate ustawił poprzeczkę wysoko: „Magdeburg to aktualny Mistrz Europy. Drużyna z jasną wizją i ogromnymi ambicjami. Zagramy z nimi u siebie i potrzebujemy pełnej hali, żeby stworzyć najlepszą atmosferę w Europie.” Rozgrywający Zoran Ilić dodał z kolei: „Kluczem będzie kontrolowanie tempa gry i ograniczenie liczby błędów technicznych do minimum. Jeśli narzucimy własny rytm przez całe 60 minut, będziemy w stanie rywalizować jak równy z równym.” Historia wzajemnych meczów przemawia za gośćmi – osiem zwycięstw w dziesięciu pojedynkach – ale w lutym 2023 roku płocczanie sensacyjnie wygrali u siebie 25:24, pokazując, że każdy scenariusz jest możliwy.
Liga Konferencji UEFA: czy polskie kluby otworzą sobie drogę do 1/8 finału?
Niemal równolegle z szczypiornistami na boiska wyjdą piłkarze – i choć obydwie drużyny mają odmienne perspektywy przed rewanżami, napięcie jest wspólne.
Fiorentina – Jagiellonia Białystok (godz. 18:45, Stadio Artemio Franchi, Florencja)
Jagiellonia Białystok jedzie na Stadio Artemio Franchi ze stratą trzech bramek z pierwszego meczu – wszystkie trzy wbił jej rywal w drugiej połowie przy Bułgarskiej: Luca Ranieri (53. min), Rolando Mandragora z rzutu wolnego w samo okienko (66. min) i Roberto Piccoli z karnego (81. min). Matematyczna ścieżka awansu jest prosta do opisania i niemal niemożliwa do wykonania: Jagiellonia musi wygrać co najmniej 3:0, by doprowadzić do dogrywki. Dobra wiadomość: do kadry wracają kapitan Taras Romanczuk i snajper Afimico Pululu, których brak wyraźnie odczuto przed tygodniem.
Trener Adrian Siemieniec przed podróżą do Włoch wybrał słowa, które mogą stać się mottem tego wieczoru: „Piłka nożna nie takie rzeczy widziała.” Warto pamiętać, że w poprzednim sezonie Ligi Konferencji Jagiellonia dotarła aż do ćwierćfinału – doświadczenie europejskich pucharów ma we krwi. Fiorentina z kolei nie jest w tej chwili drużyną bez skazy: w Serie A do niedawna tkwiła w strefie spadkowej, a jej gra w lidze krajowej razi niekonsekwencją. Paradoksalnie właśnie ta zmienność może być iskrą, która wzniesie nadzieję kibiców „Jagiellonii” – jeden z wielkich wieczorów polskiej piłki? Czas pokaże.
Lech Poznań – KuPS Kuopio (godz. 21:00, Enea Stadion, Poznań)
Na przeciwległym biegunie emocji stoi Lech Poznań – triumfator pierwszego meczu, rozgrywanego w mroźnym Tampere przy temperaturze sięgającej -15 stopni Celsjusza. „Kolejorz” wygrał 2:0 dzięki bramkom Antoniego Kozubala (9. min) i Taofeeka Ismaheela (41. min), grając przez niemal cały mecz przeciwko dziesięciu zawodnikom KuPS. Trener Niels Frederiksen nie chce jednak zasypiać gruszek w popiele: „Rywale nie będą mieli nic do stracenia. Mogą zagrać pressingiem, podejmować maksymalne ryzyko. Tydzień temu przez niemal całe spotkanie graliśmy 11 na 10 – jutro to będzie totalnie inny mecz.”
Z kolei szkoleniowiec Finów, Miika Nuutinen, odsłonił swój plan na to starcie bez ogródek: „Musimy strzec naszej bramki i solidnie prezentować się w defensywie, a potem spróbować podjąć ryzyko.” Fińska liga startuje dopiero w kwietniu, więc KuPS Kuopio jest w presezonowym trybie bez regularnego rytmu meczowego – co sprawia, że Lech jest bezapelacyjnym faworytem. Zwycięstwo otworzy „Kolejorzowi” drzwi do 1/8 finału, gdzie w roli rozstawionego rywala czeka już Raków Częstochowa, co mogłoby oznaczać historyczny polski pojedynek na europejskiej scenie.
Siatkówka, tenis i nie tylko – pozostałe atrakcje czwartkowego wieczoru
Zanim wybrzmi gwizdek otwierający wieczorne starcia europejskie, siatkarze PlusLigi dostarczą pierwszych emocji dnia. O godzinie 17:30 w Jastrzębiu-Zdroju Jastrzębski Węgiel podejmuje Barkom Każany Lwów w 24. kolejce ligi w meczu ważnym dla układu tabeli – Jastrzębianie walczą o utrzymanie pozycji w czołowej ósemce po trudnym sezonie naznaczonym finansowym kryzysem i długą listą kontuzjowanych. Do składu wrócił środkowy Anton Brehme, a trener Andrzej Kowal dysponuje już zbliżonym do pełnego zestawem – co daje optymizm. Barkom Każany Lwów, ukraiński klub grający swoje mecze domowe w Elblągu ze względu na wojnę, stawia czoła przeciwnościom losu zarówno w szatni, jak i poza nią.
W tenisie przez cały dzień, od godziny 11:00, trwają zmagania ATP 500 w Dubaju – prestiżowy turniej gromadzący czołowe rakiety świata na szybkich kortach twardych, gdzie każdy punkt może przesądzić o dalszym losie w wyścigu po finałowe trofeum. Wieczorem startuje też Euroliga koszykarzy: o 20:25 Virtus Bolonia zmierzy się z Barceloną, co jest jednym z klasycznych pojedynków europejskiej koszykówki w tej edycji rozgrywek.
