Tottenham Hotspur rozpoczął sezon Premier League od dotkliwej porażki 0:3 w wyjazdowym meczu z Brentford. Mimo przeprowadzenia kosztownej przebudowy składu, menedżer Roberto De Zerbi otwarcie przyznał, że jego podopieczni nie stanowią jeszcze zgranego zespołu.
W spotkaniu z Brentford na boisku pojawiło się pięciu z sześciu nowych zawodników sprowadzonych tego lata. Mimo to, zdaniem szkoleniowca, drużyna nie była odpowiednio przygotowana fizycznie, co wynikało między innymi z utrudnień podczas przedsezonowego tourne w Australii.
De Zerbi po meczu stwierdził: Myślę, że z wielu powodów nie jesteśmy jeszcze zespołem. Nie możemy wyznaczać celów, dopóki nim nie zostaniemy. Włoski menedżer podkreślił, że jego piłkarze przegrywali zbyt wiele pojedynków i popełniali błędy w pressingu.
Ekspert Sky Sports, Jamie Redknapp, ocenił postawę londyńczyków jako grę zespołu obcych, zwracając uwagę na brak kreatywności w ustawieniu. Tottenham kontynuuje aktywność na rynku transferowym, a wydatki klubu mają przekroczyć 300 milionów funtów po finalizacji transakcji związanych z Savinho i Omarem Marmoushem.