Selekcjoner reprezentacji Anglii, Thomas Tuchel, publicznie odniósł się do swoich decyzji personalnych podjętych w trakcie przegranego 2:1 półfinału mistrzostw świata z Argentyną. Mimo prowadzenia 1:0, Anglicy stracili dwa gole w końcówce spotkania po tym, jak trener zdecydował się na przejście na ustawienie z pięcioma obrońcami.
Tuchel przyznał, że kluczowym momentem wpływającym na jego postrzeganie meczu była interwencja Djeda Spence’a w polu karnym, która miała miejsce krótko po bramce Anthony’ego Gordona. Szkoleniowiec stwierdził, że po tej akcji zespół zaczął grać zbyt defensywnie, jakby do końca spotkania pozostały zaledwie cztery minuty, a nie pół godziny.
W dokumencie poświęconym turniejowi trener skomentował krytykę swoich działań słowami: To moja blizna, nie wasza. Jestem odpowiedzialny i podejmuję te decyzje. Dodał również: Nikt nie jest bardziej zraniony niż ja, nikt nie pragnął tego bardziej.
Tuchel wskazał, że na jego decyzje o zmianach wpłynęło narastające zmęczenie zawodników oraz specyficzna taktyka rywali. Menedżer przyznał, że w drugiej połowie drużyna straciła kontrolę nad tempem gry i nie potrafiła skutecznie utrzymywać się przy piłce.