Aryna Sabalenka pożegnała się z turniejem WTA 1000 w Pekinie, przegrywając w niedzielę w dwóch setach 4:6, 3:6 z dwudziestoletnią Czeszką Nikolą Bartunkovą. Porażka drugiej rakiety świata nastąpiła zaledwie dobę po sensacyjnym odpadnięciu liderki rankingu, Eleny Rybakiny, co oznacza, że obie najwyżej rozstawione zawodniczki zakończyły udział w imprezie już w pierwszej fazie rywalizacji.
Dla dwudziestoośmioletniej Białorusinki jest to dziewiąty z rzędu turniej bez zdobytego tytułu. W trakcie niedzielnego spotkania Sabalenka zmarnowała pięć okazji na przełamanie w pierwszym secie, co potwierdziło jej dotychczasowe problemy na pekińskich kortach, gdzie nigdy nie zdołała awansować poza ćwierćfinał. W kolejnej rundzie Bartunkova zmierzy się z Sinją Kraus, która wyeliminowała Dayanę Yastremską.
W tym samym czasie w Tokio Carlos Alcaraz zameldował się w półfinale turnieju Japan Open. Hiszpan awansował dalej po tym, jak Denis Shapovalov wycofał się z gry przy stanie 7:6, 2:1 dla obrońcy tytułu z powodu kontuzji biodra. To wstyd, że musiał zejść z kortu. Awans do półfinału w taki sposób nie jest tym, czego chciałem, ale sport bywa trudny, skomentował sytuację Alcaraz. O finał Hiszpan powalczy z Jaume Munarem.