Tottenham Hotspur wciąż czeka na pierwszego gola w bieżącym sezonie Premier League po sobotnim bezbramkowym remisie z Nottingham Forest. Drużyna Roberto De Zerbiego zakończyła to spotkanie bez ani jednego celnego strzału na bramkę rywali.
Włoski menedżer po meczu publicznie zarzucił swoim napastnikom brak podejmowania lepszych decyzji w strefie ataku. Jednocześnie wyraził niezadowolenie z pracy sztabu medycznego, który narzucił ograniczenia czasowe dla Savio oraz Destiny'ego Udogiego, zmuszając szkoleniowca do przeprowadzenia zmian w 60. minucie.
Ekspert Paul Merson ocenił te wypowiedzi jako niepokojące, sugerując, że takie kwestie powinny być rozwiązywane wewnątrz szatni. Merson przypomniał, że podobne publiczne zarzuty wobec personelu medycznego poprzedziły odejście Enzo Mareski z Chelsea.
Mimo braku skuteczności, Merson zauważył, że Tottenham miał szczęście, iż nie przegrał tego meczu, gdyż nieuznany gol Neco Williamsa mógł zmienić wynik spotkania. Obecnie klub zajmuje odległą pozycję w tabeli, a kibice muszą uzbroić się w cierpliwość wobec trwającego procesu przebudowy zespołu.