Sezon 2026/27 w Premier League rozpoczyna się od bezprecedensowej fali zmian na ławkach trenerskich. Aż dziewięć z dwudziestu klubów przystępuje do rozgrywek z nowym menedżerem zatrudnionym po zakończeniu poprzedniej kampanii, co stanowi największy letni reset w historii tych rozgrywek.
Według danych Opta, tak duża liczba debiutujących szkoleniowców w pierwszej kolejce nie miała miejsca od sezonu 1946/47. Wśród nowych twarzy znaleźli się między innymi Xabi Alonso w Chelsea, Andoni Iraola w Liverpoolu oraz Enzo Maresca w Manchesterze City.
Stabilizacją na tle ligi wyróżnia się jedynie Mikel Arteta. Trener Arsenalu jest obecnie najdłużej pracującym szkoleniowcem w stawce, a do 19 sierpnia 2026 roku jego staż pracy w londyńskim klubie wyniósł 2432 dni.
Trend skracania kadencji menedżerów potwierdzają statystyki długości pracy. Średnia z ostatnich pięciu sezonów wynosi obecnie zaledwie 1,9 roku, co jest czwartym najniższym wynikiem w historii pomiarów.
Wspomniany Arteta po wygranej w meczu o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City podkreślił, że wynik ten wyznacza standard, jaki chcemy utrzymać przez cały nadchodzący sezon.