Arsenal pokonał wczoraj Sunderland 2:0 na Stadium of Light, odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu w bieżącym sezonie Premier League. Mimo wygranej, menedżer gości Mikel Arteta nie krył oburzenia decyzją sędziego Johna Brooksa, który w 54. minucie podyktował rzut karny dla gospodarzy za przewinienie Ezriego Konsy na Danie Ballardzie.
Sytuacja została zweryfikowana przez system VAR, który podtrzymał decyzję arbitra głównego, argumentując, że doszło do niedozwolonego trzymania przeciwnika. Po chwili David Raya skutecznie obronił uderzenie Enzo Le Fee z jedenastu metrów, utrzymując bezbramkowy remis.
Zaledwie 121 sekund po niewykorzystanej przez Sunderland szansie, wynik spotkania otworzył Bruno Guimaraes. W końcówce meczu prowadzenie Arsenalu podwyższył Bukayo Saka, skutecznie egzekwując rzut karny.
Arteta po zakończeniu spotkania określił decyzję o podyktowaniu karnego jako nieakceptowalną na tym poziomie. Hiszpański szkoleniowiec dodał również, że to zmienia przebieg sezonu i może kosztować mistrzostwo. W trakcie meczu menedżer Arsenalu otrzymał żółtą kartkę za opuszczenie strefy technicznej.