Matt Bloomfield oficjalnie odniósł się do swojego letniego odejścia z funkcji pierwszego trenera Oxford United, określając to rozstanie jako terribly disappointing. Szkoleniowiec przyznał, że był bardzo podekscytowany planami na bieżący sezon, jednak sytuacja w klubie wymusiła na nim zmianę zawodowych planów.
Mimo spadku drużyny z Championship, statystyki Bloomfielda po objęciu stanowiska w styczniu były obiecujące. W trakcie dwudziestu dwóch meczów pod jego wodzą zespół notował wyniki pozwalające zajmować czternaste miejsce w tabeli, co na pewnym etapie dawało realne nadzieje na utrzymanie w lidze.
Trener podkreślił, że mimo braku ostatecznego sukcesu sportowego, udało mu się zbudować trwałe relacje z otoczeniem. The whole club got under my skin, stwierdził szkoleniowiec, wspominając o silnej więzi z kibicami oraz trudnych chwilach, takich jak tragiczna śmierć młodej zawodniczki akademii, Amelii Aplin.
Obecnie Bloomfield deklaruje gotowość do podjęcia kolejnych wyzwań trenerskich. Mimo początkowego rozczarowania, podkreśla, że w pracy menedżera piłkarskiego kluczową cechą pozostaje odporność psychiczna.