Matheus Fernandes, który latem przeszedł do Tottenhamu Hotspur za 85 milionów funtów, przyznał, że kluczowy wpływ na jego decyzję miały rozmowy z trenerem Roberto De Zerbim. Pomocnik podkreślił, że włoski szkoleniowiec wykazał się ogromną pasją i zaangażowaniem, rozmawiając nie tylko z nim, ale także z jego rodzicami, zapewniając ich o opiece nad zawodnikiem.
Transfer 22-letniego Portugalczyka doszedł do skutku mimo zainteresowania ze strony Manchesteru United, który nie był w stanie dorównać ofercie finansowej Spurs. Fernandes, który w poprzednim sezonie w barwach West Hamu zanotował trzy gole i cztery asysty, wierzy, że gra w zespole o tak wysokiej jakości pozwoli mu rozwinąć skrzydła i stać się lepszym piłkarzem.
Tottenham po trzech kolejkach Premier League ma na koncie zaledwie jeden punkt i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo oraz premierowego gola w sezonie. Najbliższa okazja do przełamania nadarzy się w sobotę 12 września, kiedy to drużyna zmierzy się z Evertonem. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:30, a transmisję przeprowadzi stacja Sky Sports.
W kadrze Tottenhamu na to starcie mogą pojawić się Richarlison oraz James Maddison, którzy wrócili do treningów. Z gry na okres od sześciu do ośmiu tygodni wykluczony jest natomiast Mykhailo Mudryk.