Manchester City pokonał dzisiaj Manchester United 1:0 na Old Trafford po kontrowersyjnym trafieniu Erlinga Haalanda. Sędziowie VAR uznali bramkę mimo początkowej sygnalizacji spalonego, argumentując, że Enzo Fernandez nie dotknął piłki, będąc na pozycji spalonej.
Gary Neville skrytykował tę decyzję, twierdząc, że organizacja Pro Ref będzie musiała wystosować oficjalne przeprosiny. Ekspert podkreślił, że nie ma wątpliwości, iż Enzo próbuje zagrać piłkę i dekoncentruje Lisandro Martineza, co zgodnie z przepisami powinno skutkować anulowaniem gola.
Trener gospodarzy, Michael Carrick, określił decyzję arbitrów mianem zdumiewającej. Z kolei Lisandro Martinez po meczu stwierdził, że pięć lub sześć osób popełniających tego typu błąd w Premier League jest nieakceptowalne.
Wątpliwości ekspertów budzi fakt, że przepisy wyraźnie wskazują na możliwość odgwizdania spalonego, nawet jeśli zawodnik nie dotknie piłki, ale swoim zachowaniem wpłynie na możliwość gry przeciwnika. Micah Richards również uznał oficjalne wyjaśnienia Match Centre za bezsensowne, wskazując na wyraźną próbę zagrania piłki przez Fernandeza. Mecz obfitował w emocje, a wcześniej czerwoną kartkę otrzymał Phil Foden.