James Wade awansował do ćwierćfinału turnieju World Grand Prix w Leicester, pokonując w czwartek Stephena Buntinga 3-1. 43-letni zawodnik uzyskał średnią 93,20 punktu i zanotował piętnaście podejść zakończonych wynikiem 140, mimo że jego rywal osiągnął wyższą średnią na poziomie 96 punktów.
Doświadczony darter, który bierze udział w tych zawodach po raz dwudziesty drugi w karierze, nie ukrywa frustracji związanej z formatem double-start. To okropne, to piekielne. To nie jest zbyt przyjemne. To ciężka harówka i naprawdę trudna praca, przyznał zawodnik w rozmowie ze Sky Sports.
Wade, który ostatni duży tytuł zdobył podczas UK Open w 2021 roku, uważa, że wciąż nie prezentuje pełni swoich możliwości. Nigdzie blisko, naprawdę. Muszę grać lepiej przeciwko lepszym zawodnikom. Mam jeszcze mnóstwo biegów do wrzucenia, stwierdził po meczu.
Przy okazji turnieju Anglik wypowiedział się o Garym Andersonie, który odpadł z rywalizacji po porażce z Nielsem Zonneveldem. Wade nazwał Szkota najlepszym punktującym, jakiego kiedykolwiek widział, choć dodał, że jego zdaniem najlepsze lata Andersona już minęły. Transmisję z trwającego do niedzieli turnieju w Leicester prowadzi stacja Sky Sports oraz platforma NOW.