Folarin Balogun nie zostanie zawodnikiem Evertonu, mimo że napastnik Monako przybył w dniu zamknięcia okna transferowego na Merseyside, aby sfinalizować transfer opiewający na 40 milionów funtów. Zawodnik ostatecznie zmienił zdanie i wycofał się z porozumienia tuż po północy, co wywołało ogromne kontrowersje na rynku transferowym.
Cała sytuacja bezpośrednio wpłynęła na plany Chelsea, która negocjowała pozyskanie Lamine Camary z Monako. Gdy Everton renegocjował warunki zakupu Baloguna, klub z Księstwa wycofał się z ustalonej już sprzedaży Camary do Londynu, co doprowadziło władze Chelsea do wściekłości.
Kaveh Solhekol ze Sky Sports przekazał stanowisko klubu z Londynu: Chelsea jest bardzo niezadowolona ze sposobu, w jaki zachowało się Monako. Dziennikarz dodał również: Moje informacje są takie, że wszystko było zrobione, napisane, uzgodnione i podpisane.
W obliczu tych wydarzeń Chelsea zdecydowała się kontynuować sprzedaż Enzo Fernandeza do Manchesteru City za 125 milionów funtów, mimo że nie udało im się sprowadzić następcy w postaci Camary. Everton natomiast, po fiasku rozmów z Balogunem, bezskutecznie próbował wypożyczyć Joshuę Zirkzee z Manchesteru United.