FC Barcelona rozpoczęła starania o pozyskanie Rodriego, dołączając tym samym do Realu Madryt w rywalizacji o kapitana reprezentacji Hiszpanii. Manchester City nie zamierza jednak sprzedawać swojego kluczowego zawodnika, któremu pozostał zaledwie rok ważności obecnego kontraktu.
Klub z Etihad Stadium dąży do przedłużenia umowy z pomocnikiem, aby ten stał się liderem drużyny w nowej erze pod wodzą trenera Enzo Mareski. Real Madryt prowadzi rozmowy z angielskim zespołem od ubiegłego tygodnia, deklarując gotowość zapłacenia 50 milionów funtów za transfer.
Rodri przechodzi obecnie rekonwalescencję po operacji kręgosłupa, którą przeszedł po zakończeniu mistrzostw świata. Z tego powodu zawodnik opuści mecz o Tarczę Wspólnoty przeciwko Arsenalowi oraz inauguracyjne spotkanie nowego sezonu Premier League.
Ekspert Jamie Carragher w kontekście spekulacji transferowych stwierdził: Jeśli jesteś Manchesterem City, jaki jest sens ich sprzedawać? Równie dobrze możesz zatrzymać ich na dodatkowy rok. Dodał również: Byłoby naprawdę trudno wygrać Premier League bez Rodriego, nawet jeśli mają wielu pomocników. Obecnie władze Realu Madryt rozważają, czy podnieść oferowaną kwotę za sprowadzenie piłkarza.